Dadzą im popalić. Zapłacą podatnicy. Wielkie zakupy w Sejmie

W Sejmie ma stanąć pięć kabin dla palaczy oraz trzy pochłaniacze dymu tytoniowego. Przetarg ma ruszyć w tym kwartale. Kancelaria Sejmu planuje wydać na palaczy 380 tys. zł w cztery lata - informuje "Super Express".

terleckiDo sejmowych palaczy zalicza się m.in. wicemarszałek Ryszard Terlecki.
Źródło zdjęć: © Getty Images

Jak powszechnie wiadomo - palenie jest szkodliwe. Jak jednak donosi "Super Express", marszałek Elżbieta Witek chce ułatwić parlamentarzystom oddawanie się niebezpiecznemu nałogowi.

Coraz więcej z pieniędzy podatników

W tym kwartale ma ruszyć przetarg na wyposażenie Sejmu w pięć kabin dla palaczy oraz trzy pochłaniacze dymu tytoniowego. A to wszystko za pieniądze podatników. I to nie byle jakie, bo aż 380 tys. zł.

To aż o 100 tys. więcej niż cztery lata temu, kiedy wynajem czterech kabin kosztował podatników 288 tys. zł.

Niektórzy posłowie nie zgadzają się z tego typu wydatkami, mimo że sami walczą z nałogiem. - Ja sam jeszcze nie rzuciłem palenia, ale nie wydaje mi się, że te kabiny powinny być w Sejmie - powiedział "Super Expressowi" były minister zdrowia Bolesław Piecha.

Polityk najwyraźniej dopiero teraz doszedł do takiego wniosku. Niegdyś często można było go spotkać "na papierosku" w sejmowej palarni.

Teraz już tam nie chodzę. Uważam, że te kabiny tylko zachęcają do tego, by nie wychodzić na zewnątrz, i promują ten szkodliwy nałóg - kontynuuje wieloletni poseł PiS.

Według CBOS-u ponad jedna czwarta Polaków pali papierosy - aż 26 proc., ale tylko co piąty robi to regularnie, a co dwudziesty - okazjonalnie. Badania pokazują, że odsetek palących jest obecnie najniższy w historii.

Wybrane dla Ciebie