Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
HNM
|

Makowiec z cukierni Magdy Gessler. Lepszy niż z Biedronki i Lidla? Sprawdziłem

852
Podziel się

Ile może kosztować słynny makowiec Magdy Gessler? Zadawałem sobie to pytanie jeszcze w samochodzie, jadąc do cukierni "Słodki Słony", czyli do miejsca, które powstało z inicjatywy najpopularniejszej w Polsce restauratorki. Drugie pytanie, które również mnie męczyło, gdy już kupiłem makowca, to "czy warto było wydać aż tyle pieniędzy?". Odpowiedzi znajdziecie poniżej.

Makowiec z cukierni Magdy Gessler. Lepszy niż z Biedronki i Lidla? Sprawdziłem
Jak smakuje makowiec Magdy Gessler? Sprawdziłem.
bEJbmDvp

Od lokali Magdy Gessler, bezpośrednio powiązanych z jej osobą, wymaga się bardzo, bardzo wiele. Nic dziwnego - w końcu w mediach jej nazwisko kojarzone jest z kulinarną wiedzą na poziomie mistrzowskim. Prowadząca "Kuchenne rewolucje" bezsprzecznie ją przecież posiada.

Zacznijmy od samego początku. Jadąc do cukierni "Słodki Słony" nastawiałem się na wysoką cenę ekskluzywnego wypieku. Pomiędzy mną a moją dziewczyną, która mi towarzyszyła, wywiązał się nawet taki dialog:

Jak myślisz? Ile możemy zapłacić? Ja myślę, że tak około 50, no może 60 zł - powiedziałem.
bEJbmDvr
Ja też tak myślę. No może 70. Ale za cały - odpowiedziała Patrycja.

W środku? Bardzo klimatycznie. Ponoć wnętrze projektowała "w najmniejszym szczególe" sama Magda Gessler (czytamy na stronie cukierni).

Napotkaliśmy też niewielką kolejkę. Jedna z pań, która robiła zakupy przede mną, także zamówiła makowca.

bEJbmDvx

W końcu nadeszła moja kolej. Poprosiłem o ciasto, a następnie oczekiwałem chwilę na odbiór. Zostało zapakowane w widoczne poniżej pudełko i udekorowane czerwoną wstążką. Na górnej części pudełka, rzecz jasna, znajdowała się nazwa słynnej warszawskiej cukierni.

Oczekiwałem tylko na TEN moment, kiedy w końcu usłyszę cenę w zamian za wypiek, którego przed zapakowaniem nawet nie widziałem (sprzedawczyni po prostu pakowała go przed sobą, odwrócona do mnie tyłem). Po chwili uśmiechnięta pani podała mi pudełko z makowcem i życzliwym głosem poprosiła o... 110 zł (cena za kilogram ciasta).

Kartą czy gotówką? - zapytała tylko.
bEJbmDvy

Lekko oniemiałem, ale oczywiście wyciągnąłem kartę i zapłaciłem za ciasto "przyozdobione chyba złotem", pomyślałem. "Oby tylko był dobry" - dodałem w toczącym się w mojej głowie monologu.

Zanim jednak wróciliśmy do domu, postanowiłem zajechać jeszcze do kilku innych miejsc. Czym byłaby ta recenzja, jeśli miałbym zjeść tylko makowca od Magdy Gessler? Nie jestem wybitnym specjalistą w dziedzinie, a jedynie zwykłym "Kowalskim", który ma po prostu spróbować kilka ciast i powiedzieć, które jest według niego najlepsze. Próba samego opisania walorów estetycznych i smakowych makowca z cukierni "Słodki Słony" raczej poszłaby mi blado. Porównanie wspomnianego wypieku do innych - to już o wiele łatwiejsze zadanie.

Kupiłem więc jeszcze dwa makowce - w Biedronce i w Lidlu. Oba sygnowane markami jednych z najpopularniejszych w Polsce dyskontów. Udekorowane i upieczone na ich zamówienie. Jednak w przeciwieństwie do ciasta Gessler, te były zapakowane w pudełka (od dołu) i w folię.

bEJbmDvz

Ile kosztowały makowce z Lidla i Biedronki? Kolejno 6,99 ("Makowiec Premium" - 400g) i 7,99 ("Makowiec Słodka Kraina" - 500g). Były więc dużo tańsze od makowca z cukierni "Słodki Słony". Makowiec Magdy Gessler jest zresztą droższy także od makowców sprzedawanych w wielu innych cukierniach w Warszawie. Dla porównania w popularnej w stolicy sieci "Lukullus" za makowca ważącego 1,4 kg zapłacimy 89,90 zł. W innej cukierni, do której zajrzeliśmy - cukierni Jerzego Waldemara Zosicza na ulicy Żelaznej - cena kilogramowego makowca to 30 zł.

Wielki test makowców

Wróciliśmy do domu z trzema ciastami. Pomyślałem, że zrobimy mały test i poprosimy najpierw o spróbowanie moją zaskoczoną sąsiadkę.

Pokroiłem ciasta i położyłem na talerzu. Następnie ponumerowałem je, aby potem się nie pomylić, i dałem pani Halince.

bEJbmDvA

Werdykt? Jej zdaniem najmniej smaczny był makowiec z Biedronki. Na pytanie "który makowiec to ten od Gessler" zawahała się chwilę przy makowcu z Lidla. Potem na tym z cukierni "Słodki i Słony". Potem spojrzała na mnie wzrokiem, jakby była na jakimś egzaminie. Bała się nie trafić, ale postawiła na... Lidla. Dodam - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu. Kiedy powiedziałem jej prawdę, też była zdziwiona. Na koniec poprosiła o dokładkę obu makowców.

Potem przyszła kolej na moją dziewczynę, z którą zrobiłem dokładnie to samo. Po spróbowaniu długo się wahała, jednak także wybrała... makowca z Lidla, choć i tutaj wybór był dla niej bardzo trudny i prawie padł na ten "od Gessler".

Następnie poprosiłem, aby pokroiła ciasta i podała je mi. Też chciałem przetestować swoje kubki smakowe. Niestety, byłem niezbyt obiektywny, ponieważ ciasto Magdy Gessler wcześniej dokładnie widziałem, kilka razy kroiłem i przyglądałem się mu, a zawiązanie oczu czarną opaską nie pomogło.

Czułem bogate wnętrze makowca Gessler, które, moim zdaniem, wyraźnie wybija się na tle pozostałych. Wbrew pozorom jednak nie dla wszystkich "bogate wnętrze" oznacza "pyszne". Dla mnie to zaleta natomiast dla poprzedniczek, które wybrały Lidla, najwyraźniej bogactwo dodatków takich jak, oprócz maku, (prawdopodobnie) kilka typów rodzynek i różne rodzaje orzechów to "nieco zbyt bogata paleta smakowych doznań". A trzeba przyznać, że dodatków przygotowujący wypiek nie poskąpili.

Nie wiem, co stałoby się, gdybym został zaskoczony tak, jak moja sąsiadka, i bez specjalnego wytłumaczenia spróbowałbym wszystkich makowców "z marszu". Czy werdykt byłby inny? Nie mam pojęcia, ale podczas testowania zdecydowanie wygrał dla mnie makowiec z cukierni "Słodki i Słony".

Przyszła kolej na moich rodziców. Kiedy do nich przyjechałem, także postanowiłem poczęstować ich makowcem.

I jak? Na drugim miejscu Lidl, a na pierwszym - makowiec Magdy Gessler. Stwierdzili, że makowiec z Lidla był o wiele mniej smaczny.

Czy wszyscy dotychczas testujący polecaliby kupienie makowca w Biedronce? Niemal jednogłośnie stwierdzili, że mogliby zjeść jeszcze raz "Makowca Słodka Kraina". No... może poza panią Halinką. Osobiście również nie oceniłem makowca z Biedronki jako niesmacznego. To był pierwszy makowiec, który jadłem, gdy testowałem wszystkie trzy, i choć nie byłem nim specjalnie zaskoczony, nie porwał mnie jego smak, to jednak uważałem w chwili jego jedzenia, że jest OK.

Jeśli natomiast chodzi o makowca z Lidla, to moim zdaniem jest naprawdę dobry. Wypada nieco lepiej od biedronkowego. Dwie na pięć osób, które go testowały, uplasowały go przecież na pierwszym miejscu.

Co do makowca Magdy Gessler. Z jednej strony naprawdę mi smakował. Szczerze mówiąc - nigdy nie jadłem lepszego makowca. Z drugiej strony - ta cena... Czy zapłaciłbym kolejny raz 110 zł? Bez wahania odpowiadam - nie. Po prostu jest dla mnie za drogi. Nawet jak na wydatek raz w roku "od święta". Reszta testujących przyznała mi rację. Być może pokusiłbym się na niego kolejny raz, gdyby był chociaż o połowę tańszy. Albo gdyby nie był makowcem...

I tutaj przychodzi rozwiązanie dla tych, którzy chcieliby spróbować makowca od Magdy Gessler, a jednocześnie nie wydawać na ciasto tyle kasy. Wystarczy poprosić o 1/3 albo o 1/2 produktu. Wówczas wydatek będzie o wiele niższy. Jednak 1/3 ciasta to dość mała porcja, a 1/2, choć wystarczy, aby każdy spróbował satysfakcjonującą ilość wypieku, to jednak nadal będzie to ponad 50 zł... za makowca!

Natomiast dla tych, którzy chcą zjeść dobry, kojarzący się ze świętami wypiek i zmieścić się w budżecie do 10 zł, polecam makowca z Lidla. W drugiej kolejności - tego z Biedronki. Oba są naprawdę w porządku. Każdy, jak opisałem wyżej, ma swoje wady i zalety, choć oczywiście najważniejszą z nich jest smak, a w tym przypadku lidlowski produkt wygrywa. Bo pod względem wyglądu, porównując oba ciasta, wygrywa o dziwo ten z Biedronki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEJbmDvS
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(852)
uma
1 tyg. temu
To miejcie sily zrobic reportaz z knajpy owej Geslerowej przy Zamku Rybe podaja z oscmi...!!!i to za prawie 100 zl. za porcje malo sie nie udlawilismy a panienka podajaca tylko slodko skonstatowala: ...alez to jest zupelnie normalne.... Czyli miejcie sie na uwadze!!!!! i zapomnijcie o WC! zwlaszcza, kiedy artretyzm daje sie Wam we znaki 2 pietra stromych schodow bez poreczy w dol --------------------- a i jeszcze pomylscie, o tych biednych kelnerach, ktorzy biegaja po jeszcze bardziej stromych schodach kuchennych ---to jest reliktem ......
werty
3 miesiące temu
powinien podać składy makowców , ale jak ktoś lubi jeść lukrowane gówno za 7 zł to sprawa...
Max
6 miesięcy temu
Dziękuję wolę z Biedronki
bEJbmDvT
Smakoszka
8 miesięcy temu
Wystarczy spokojnie zrobić kosztorys takiego makowca i zadać sobie pytanie czy warto tak nabijać komuś kabze inaczej kieszeń, zrobiłam to w tłusty czwartek i wyszło mi że przy najwyższych standartach i najlepszych produktach stawce pracownika 50 za godz wyszło mi 3,15 że 100%zarobkiem daje to 6 zł a nie 11 zł jak sprzedawała pani Magda ale jak widać pazerność nie ma wstydu
Adam
8 miesięcy temu
Zachowanie tej matrony w stosunku do szefów lokali gastronomicznych jest skandaliczne, można nawet najgorsze słowa powiedzieć szefowi, ale nie przy jego pracownikach, to co ona robi, to zwykłe chamstwo
Bianka.it
8 miesięcy temu
Najlepiej zakasac rekawy i upiec samemu. Nawet jesli nie wyjdzie jak w cukierni - prosze mi uwierzyc - bedzie czlowiek i dumny, i zadowolony. Z biegiem czasu mozna bedzie robic prezenty rodzinie na swieta.
Uczciwy
8 miesięcy temu
Lubię zakupy z Biedronki ale ciasta są coraz gord=sze zwłaszcza PĄCZKI .OCHYDA .
Jago
10 miesięcy temu
Kupiłam w Auchan makowiec staropolski, 400g za 13zł. Smakował, jak u mamy. Bardzo dużo prawdziwego maku, nie takiej papaji, jak w makowcach za 6 zł. Zatem można znaleźć bardzo dobre wypieki za 30-40zł/kg. Wyższa cena to już zdzierstwo, a nie rachunek ekonomiczny. W Słodkim... Kupiłam kiedyś sernik. Nie smakował gościom.
smakosz
10 miesięcy temu
hogata jest przereklamowana,a ceny my z ksiezyca
Dorka
10 miesięcy temu
Co wy opowiadacie kupny produkt z sieciówki lepszy od cukierniczego żenada
Zbyszek
10 miesięcy temu
Gessler, Lidl czy Biedronka wysiadają przy makowcu mojej żony.
„ Cukiernik”
10 miesięcy temu
Jeden jedzie syrenką drugi mercedesem , obydwaj do Gdańska .Każdy dojedzie ale ...no właśnie to ale...Tak samo jest z makowcami. Trzeba sprawdzić skład produktów i ich ich jakość to jest cała sztuka.Takie niby nic a robi różnicę!!!
LePaw
10 miesięcy temu
Znowu jakaś biedota podwórkowa wzięła się za komentowanie cen tego czego nigdy do japy nie wsadzą bo przeliczą sobie cenę na ilość piwek albo i czegoś mocniejszego. Pewnie w ogóle nie kojarzą dlaczego jeden samochód potrafi kosztować pięć razy drożej niż inny chociaż oba mają silnik,cztery koła i podobne parametry? Dlaczego kawa w dobrej restauracji kosztuje kilka razy więcej niż w barze chociaż zasadniczy składnik jest często dokładnie ten sam? Generalnie przemyślenia populistycznego motłochu są zawsze takie same i jedzie od ich nie głęboką prawdą tylko zatęchłą komuną. A przecież sprawa jest taka prosta; jeśli uważasz że coś jest za drogie to oznacza tylko tyle że cię nie stać. Skoro jednak towar jest za tę cenę wystawiany to znaczy że są klienci skłonni tyle zapłacić wolą nie przepychać się w kolejce z motłochem który zawsze zjawia się tam gdzie jest tanio i nie kląć gdy po dopchaniu się do lady zobaczy się tylko posprzątane półki. Przystępnie to wyjaśniłem?
bEJbmDvL
henryk
10 miesięcy temu
Bo to cukiernia jest dla snobów.Żeby nie powiedzieć snopów.Jak bym kupił u Geslerowej to by mi rodzina kota pogoniła.Nie wiedzieć dlaczego nie lubią baby.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić