Polowanie inspektorów ZUS. Nie do wiary, gdzie ukrywają się symulanci

1 stycznia 2022 roku weszły w życie nowe przepisy, w związku z którymi łatwiej można stracić zasiłek na L4. Rząd chce walczyć z osobami, które nadużywają zwolnień lekarskich.

Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay

"Fakt" podaje, że od lipca do września 2021 roku ZUS po kontrolach cofnął wypłaty zasiłków na... 1,9 mln zł. - Nieprawidłowości na zwolnieniu lekarskim dotyczą przede wszystkim sytuacji, kiedy dana osoba, zamiast odpoczywać w domu, pracuje. A przypominam, że zwolnienia lekarskiego nie można wykorzystywać jako urlopu albo w jego czasie pracować - podkreślił rzecznik ZUS Paweł Żebrowski w rozmowie z tabloidem.

Zwolnienia nie można też wykorzystywać na inne aktywności, które mogłyby wydłużyć okres niezdolności do pracy - dodał.

Symulanci robią, co mogą, by nie wpaść w sidła inspektorów ZUS. - W czasie jednej z kontroli w zakładzie pogrzebowym pracownik, który był na zwolnieniu lekarskim, schował się do trumny. Zdradziło go kichnięcie - zdradził Żebrowski.

Zmiany w L4. Rząd chce walczyć z symulantami!

Rząd, biorąc pod uwagę skalę symulacji, postanowił, że zasiłek będzie można pobierać wyłącznie przez 182 dni. "Limit" odnowi się dopiero po 60 dniach, a nie - jak było do tej pory - po jednym. Można będzie jednak wystąpić z wnioskiem o świadczenie rehabilitacyjne.

Jeżeli ktoś straci pracę, to będzie mógł pobierać zasiłek chorobowy jedynie przez 91 dni (do tej pory 182). Są jednak też zmiany na plus. W przypadku pobytu w szpitalu ubezpieczony otrzyma 80 proc. pensji (wcześniej było to 70 proc.).

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie