Rolnik handluje nawet zimą. 1 kg za 1 zł. Takich cen w markecie nie zobaczysz
Ziemniaki po 1 zł za kilogram, marchew i buraki w podobnej cenie, a do tego dowóz pod drzwi – nawet zimą. Ogłoszenie rolnika z Gliwic (Śląskie) zaskoczyło internautów niskimi stawkami i szeroką ofertą warzyw, owoców oraz produktów wiejskich prosto z gospodarstwa.
W grupie "Info GLIWICE 24/7" na Facebooku pojawił się wpis pana Daniela, który oferuje sprzedaż warzyw prosto od rolnika – nawet zimą – z dowozem pod wskazany adres. Jak informuje w ogłoszeniu, przy zamówieniach poniżej 100 zł koszt dostawy wynosi 15 zł, natomiast powyżej tej kwoty dowóz jest darmowy.
Ceny, które podał, zwracają szczególną uwagę, zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów życia i drogiej żywności w sklepach: ziemniaki – 15 kg za 15 zł (Bellarosa, Soraja), marchew – 10 kg za 15 zł, burak czerwony – 10 kg za 15 zł, pietruszka – 5 kg za 20 zł, cebula żółta – 10 kg za 20 zł, cebula czerwona – 10 kg za 30 zł, czosnek – 10 szt. za 25 zł, kapusta kiszona – 3 kg za 15 zł, jabłka – 5 kg za 20 zł (Rubinstar, Jonagored).
Przypadkowe odkrycie rolnika. Skarb z XVII wieku na Mazurach
W ofercie znalazł się także warzywa na sztuki, np. seler – 3 zł/szt. czy por – 3 zł/szt., a także miód – 0,9 l za 60 zł (akacjowy, wielokwiatowy) oraz jajka wiejskie – 10 szt. za 14 zł. Do wpisu dołączone zostały zdjęcia worków z ziemniakami, marchwią, cebulą, czosnkiem i pietruszką, a także beczek z kapustą kiszoną.
Taniej niż w sklepie? Często tak, ale nie zawsze
Porównując ceny z ogłoszenia pana Daniela do ofert popularnych marketów, łatwo zauważyć różnice. W sklepach detalicznych kilogram ziemniaków czy marchwi potrafi kosztować od 2 do nawet 4 zł, a pietruszka czy czosnek należą do najdroższych warzyw na półkach. Kupując bezpośrednio od rolnika, klient płaci mniej, a dodatkowo otrzymuje produkt bez pośredników i długiego łańcucha logistycznego.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że niska cena u rolnika nie zawsze oznacza wysoki zysk dla producenta. Często to efekt presji rynku, nadprodukcji i braku realnych możliwości sprzedaży plonów w inny sposób.
Rolnicy w coraz trudniejszej sytuacji
W ostatnich latach coraz częściej pojawiają się informacje o rolnikach, którzy nie są w stanie sprzedać warzyw i owoców, mimo dobrych zbiorów. Rosnące koszty nawozów, energii, paliwa i pracy sprawiają, że produkcja staje się coraz mniej opłacalna.
Jednocześnie sieci handlowe dyktują ceny skupu, które dla wielu gospodarstw są na granicy opłacalności lub poniżej kosztów produkcji. W efekcie część plonów trafia na straty albo zostaje przeznaczona na paszę, mimo że nadaje się do bezpośredniego spożycia.
Samozbiory jako sposób na ratunek
Odpowiedzią na brak chętnych do zakupu warzyw są coraz popularniejsze samozbiory. Rolnicy zapraszają klientów na pola, gdzie ci sami zbierają warzywa lub owoce, płacąc znacznie mniej niż w sklepie. To rozwiązanie korzystne dla obu stron – konsument oszczędza, a rolnik ogranicza koszty zbioru i zmniejsza straty.
Sprzedaż z dowozem, taka jak ta oferowana przez pana Daniela, jest kolejnym przykładem dostosowywania się rolników do nowych realiów i oczekiwań klientów.