Wprowadzą ukryty podatek? Kierowcy, lepiej tego nie czytajcie

W czasach spowolnienia gospodarczego rząd szuka pieniędzy w każdym możliwym miejscu. Kierowców może zaniepokoić projekt ustawy, który jeśli zostanie przyjęty w obecnym kształcie, spowoduje wzrost obowiązkowych składek na ubezpieczenie komunikacyjne. Zebrane w ten sposób środki mają trafić na fundusz CEPiK.

Autostrada, trasa, droga, samochody, korekUkryty podatek dla kierowców? Rząd myśli o dodatkowych opłatach
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Christian Schwier

Na stronie rządowej pojawił się projekt ustawy, który zakłada zniesienie opłat za wydanie karty parkingowej, prawa jazdy, rejestrację pojazdu, badanie techniczne itd. Jednak życie nie znosi próżni. Dlatego też rząd zaplanował, że w zamian zgromadzi większe środki za sprawą zwiększenia daniny, która znajduje się w składce OC. Zasila ona Fundusz Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

Ukryty podatek dla kierowców? Rząd myśli o dodatkowych opłatach

Obecnie opłata na CEPiK wynosi 1 euro (przy obecnym kursie to ok. 5 zł). Jest ona doliczana do OC komunikacyjnego i przekazywana przez firmy ubezpieczeniowe państwu. Rząd chce to zmienić i doprowadzić do sytuacji, w której opłata wynosić będzie "co najwyżej 1 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej" (w 2021 r. wyniosło ono 5662,53 zł).

Gdyby przepisy wprowadzono w proponowanej formie, to państwo może zyskać rocznie nawet 1,5 mld zł rocznie. Rząd tłumaczy konieczność zmodyfikowania prawa "koniecznością wprowadzenia ułatwień dla obywateli".

W Ocenie Skutków Regulacji rządzący wyrazili też chęć odciążenia samorządów (w tym starostów, marszałków województw i wojewodów oraz przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów) od "konieczności pobierania opłaty ewidencyjnej, a następnie jej przekazywania i rozliczania oraz składania miesięcznych sprawozdań z tym związanych".

Z punktu widzenia państwa lepiej pobierać opłaty od kilkunastu ubezpieczycieli jednorazowo niż w tysiącach pojedynczych transakcji. Efekt będzie jednak taki, że za tę zmianę zapłacą wszyscy kierowcy. Nieważne, czy ktoś jeździ jednym i tym samym samochodem przez 15 lat, czy zmienia auta jak rękawiczki – opłata będzie dokładnie taka sama dla każdego i regularna – komentuje Marcin Broda, analityk Ogmy, wydawcy "Dziennika Ubezpieczeniowego".

Rządowy projekt skierowano już do konsultacji publicznych, ale o opinię w jego sprawie nie poproszono towarzystw ubezpieczeniowych. Dlaczego? Portal money.pl zapytał o to Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. W odpowiedzi Tomasz Kęsicki, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Systemami w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, poinformował jedynie o skierowaniu projektu "w ramach konsultacji do resortów, w tym do ministra finansów".

Przedstawicielom towarzystw ubezpieczeniowych pomysł rządu nie przypadł do gustu. Wskazali oni, że dla kierowców oznacza on podwyżki OC, bo opłata na CEPiK wzrośnie z 5 zł do ok. 57 zł. - Owszem, jednocześnie znosi się opłaty ewidencyjne, które kierowcy płacą przy rejestracji pojazdów czy badaniach technicznych, ale najczęściej są to kwoty rzędu 1 zł czy 50 gr - mówi portalowi money.pl Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).

Obecnie średni koszt OC w Polsce nie przekracza 500 zł. W przypadku posiadania małej przyczepy mowa o wydatku sięgającym ok. 60 zł. Dlatego nowa opłata dla niektórych właścicieli pojazdów może oznaczać wzrost nawet o 100 proc.

CEPiK, czyli system informatyczny obejmujący ewidencję pojazdów i kierowców, od niemal 20 lat jest współfinansowany przez zakłady ubezpieczeń. Dotąd wpłaciły one na ten cel ponad 1,5 mld zł. Problem polega na tym, że nie zawsze środki wydatkowane były w sposób zgodny z założeniami. Kontrola NIK-u wykazała, że pieniądze przeznaczano też na inne cele związane z informatyzacją państwa.

Co więcej, firmy ubezpieczeniowe boją się, że w najbliższych miesiącach rząd będzie zaskakiwał podobnymi zmianami. W dobie spowolnienia gospodarczego każde pieniądze są na wagę złota. Zwłaszcza przy rozbudowanych programach socjalnych.

Putin wydał dekret ws. armii. Gen. Skrzypczak: to pozwoli zwiększyć w przyszłym roku liczbę żołnierzy w Ukrainie

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Masz taki dokument w domu? Wciąż możesz otrzymać premię gwarancyjną
Masz taki dokument w domu? Wciąż możesz otrzymać premię gwarancyjną