Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Przejdź na
GGG
|

Zainwestowała w fotowoltaikę. Widząc rachunki, nie może przeboleć

1042
Podziel się

Ceny energii elektrycznej w Polce są wyjątkowo wysokie, a zdaniem ekspertów na niższe stawki w najbliższych latach liczyć nie możemy. W o2.pl kontynuujemy akcję #PrzyszedlRachunek. Pani Beata z Wrocławia opowiedziała o nieudanej inwestycji w panele fotowoltaiczne. Kobieta ubolewa, że płaci teraz za prąd więcej niż przed ich zamontowaniem.

Zainwestowała w fotowoltaikę. Widząc rachunki, nie może przeboleć
Pani Beata czeka aż fotowoltaika zacznie się jej zwracać (Pixabay)

Dostałeś wysoki rachunek za gaz czy prąd? A może zdecydowałeś się na instalację fotowoltaiczną i chcesz się podzielić informacją, jakie przyniosła efekty? Wyślij swój rachunek na dziejesie.wp.pl lub oznacz go hasztagiem #przyszedlrachunek w mediach społecznościowych.

Inwestycja w odnawialne źródła energii to nie zawsze pewna oszczędność. Przekonała się o tym pani Beata z Wrocławia, która w listopadzie 2020 roku postanowiła zamontować na dachu swojego domu panele fotowoltaiczne. Teraz zrobiła bilans zysków i strat.

Niestety, inwestycja w fotowoltaikę przyniosła skutki odwrotne od zamierzonych. Wrocławianka chciała zaoszczędzić - to właśnie aspekt finansowy skłonił ją do zakupu paneli. Na początku użytkowniczka była zachwycona, gdyż miesięczne rachunki za energię spadły z wysokości 130-150 zł do 35 złotych.

Chwilowe zadowolenie szybko minęło. Pani Beata otrzymała po roku użytkowania rachunek z koniecznością dopłaty w wysokości 638 złotych. Po podzieleniu tej kwoty na 12 miesięcy i dodaniu jej do wspomnianych 35 złotych okazało się, że jej rachunki spadły nie aż tak znacząco, bo do poziomu 88 złotych.

- Wyszłam na tym jak Zabłocki na mydle - nie ukrywa żalu mieszkanka Wrocławia.

Pani Beata zaniemówiła, kiedy zobaczyła prognozę płatności na najbliższe pół roku. Z dokumentu wynika, że będzie co miesiąc płacić aż 150 złotych, czyli tyle ile maksymalnie kosztował ją prąd przed korzystaniem z instalacji. Po tym okresie otrzyma od operatora zwrot nadwyżki lub wezwanie do kolejnej dopłaty.

Dodatkowym problemem jest również dla niej fakt, że została z kredytem w wysokości 18 tysięcy złotych, który wzięła na zakup instalacji. Nadal nie otrzymała także dofinansowania od państwa (5 tysięcy złotych).

Wrocławianka czeka na wyjaśnienia od firmy fotowoltaicznej, która zapewniała ją przed zakupem, że inwestycja będzie opłacalna.

Dlaczego rachunki tak podskoczyły? - Sama nie mam pojęcia. Czekam na wyjaśnienia od operatora w tej sprawie - mówi kobieta.

Energia drożeje w zastraszającym tempie

Nie da się jednak ukryć, że w ciągu ostatniego roku tradycyjna energia elektryczna podrożała w znaczący sposób. Pani Beata mogłaby zatem płacić jeszcze więcej niż obecnie, decydując się na fotowoltaikę. Przypomnijmy, że w ciągu roku (wrzesień do września) prąd podrożał aż o 90 proc.! To zdaniem ekspertów niestety nie koniec podwyżek.

Zobacz także: Trzaskowski wzburzony. Tak ocenił działanie Dudy i PiS
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(1042)
Miro
2 miesiące temu
Mam zainstalowane od dwóch lat panele fotowoltaiczne, Zniepokojem obserwuję jak co roku wzrastają dodatkowe opłat, obecnie jest aż 9 dodatkowych opłat. W roku 2019 opłaty dodatkowe zaczynały się od 35,02 zł, a obecnie dostałem fakturę na 73,34 zł za dwa miesiące. Porównuję wzrost opłat dodatkowych co dwa miesiące i stwierdzam, że jak nadal będą wzrastać to może będę musiał dodatkowo zainstalować akumulatory, więc może przestanę interesować się wzrostem opłat dodatkowych. Ale jak znam życie, w miarę jak coraz więcej będzie prosumentów rząd coś wymyśli, aby zwiększyć wpływy dla siebie.
zas
2 miesiące temu
Chcesz mieć zerokosztowy dom? Przeprowadź się do stodoły!!!
Krzyk
2 miesiące temu
Nie wiem dlaczego ta Pani płaci rachunki co miesiąc, mam instalację 3KW od roku, podpisaną umowę z zakładem energetycznym i założony nowy licznik dwudrożny, rozliczenia są co pół roku, z przejściem wyprodukowanej nadwyżki na kolejny okres rozliczeniowy, rozliczenie jest standardowo, tzn za wyprodukowany 1kw, mogę wykorzystać 0,8kw. Pierwszy zapłacony rachunek za 6 miesięcy - 100 zł( są to opłaty abonamentowe i przesyłowe). Za instalację montowaną w ramach projektu realizowanego przez Urząd Gminy zapłaciłem 5,3 tys zł. szacuję, że instalacja powinna się zwrócić max do 3 lat. Po zainstalowaniu poinformowano mnie, żeby nie włączać instalacji przed wymianą licznika, bo stary licznik może chodzić do tyłu, ale może też naliczać zużycie podwójnie. Widzę, że wypowiada się tu wiele osób, które nie mają kompletnie pojęcia o czym piszą, albo mają już tak dużą wiedzę, bo tyle się naczytali na różnych portalach, że nie potrzebują rozmawiać z kimś, u kogo taka instalacja działa. Dajcie ludziska na luz i miłego dnia.
ret
2 miesiące temu
tak działają pisowskie rządy ...aby dać trzeba zabrać
jaco
2 miesiące temu
panele z wydajnymi akumulatorami tylko do ogrzewania
Aaa
2 miesiące temu
Mam 3 lata, rachunki za pół roku płacę 120-180pln.wszystko co mogłam zmienić na prąd zmieniłam. Mieszkam w domu. Ogrzewanie na gaz, reszta na prąd
No właśnie
2 miesiące temu
Jedyny czysty i faktyczny zysk to fotowoltaika niepodłączona do sieci,a jedynie na potrzeby własnego odbióru , ogrzewanie domu np. do ładowania baterii magazynu lub samochodu elektrycznego. To wszystko w słoneczne dni. Pozostały czas przełącznik w rozdzielnicy zasilanie sieć ogólna / sieć awaryjna (własna).I w nocy lub pochmurne dni korzystanie z sieci ogólnej. Tylko tak można obniżyć koszty własne rachunków za zuzyty prąd.
mmk
2 miesiące temu
Skrajnie różne opinie w temacie... i niewykluczone, że wszystkie prawdziwe. Jeżeli komuś udało się założyć fotowoltaikę jako jedyny w okolicy prosument, odda prąd w słoneczne dni i odbierze w innym okresie, więc rachunki faktycznie spadną, a instalacja zwróci się w mniej niż 6-7 lat. Jednak gdy na jednym transformatorze zaroi się od prosumentów, to podbiją napięcie do 260V i panele zostaną automatycznie wyłączone, aby ochronić sieć. Poza tym energetyka ma inne zabezpieczenia, nie będzie płacić za prosumencki prąd grzejący uzwojenie NN transformatora. I wtedy tacy prosumenci prądu nie oddadzą, a gdy słoneczko zajdzie, muszą kupić zamiast odbierać owe 80%. Energia wytwarzana przez panele nie jest przekazywana z sieci NN do SN i dalej, może być jedynie wykorzystana lokalnie w NN, a jeśli tam konsumentów brak, tylko sami prosumenci, to nic z fotowoltaiki nie będzie. No chyba, że w tej sieci jest spory zakład przemysłowy, ale z reguły zakłady mają swoje transformatory, więc nic z tego. Tak więc jeden zarobi i jest super, ale gdy namówi sąsiadów dookoła na panele, to tylko dopłaci do interesu. Jednak jest sytuacja, gdy prąd wytworzony przez panele nie byłby marnowany - blokowiska. Duża ilość konsumentów, na jednym dużym transformatorze, ogromna lokalna sieć NN na małym obszarze, która wchłonie wiele energii. Tylko jak na razie nikt o tym nie pomyślał, tylko bezmyślnie reklamuje panele, nawet tam, gdzie nie ma to sensu.
Dzon2
2 miesiące temu
Z tego artykułu tyle wiem że nie wiem nic po co redakcja się bierze za takie artykuły jak nie wie o co chodzi
aida
2 miesiące temu
To czeka cały Kraj? Jak ktoś chce ci pomóc, to pytaj kabaretowo: A ile sie traci?
szczery
2 miesiące temu
bo kazdy intstalatao mowi i wyjasnia że nalezy załozyc podwójny licznik u dostawcy energi, bo prpd wytwarzany wiele licznikow nalicza jak pobór prądu ale nie - siedzi taka tmpa masa nic nie robi i potem ma prentesje
bbb
2 miesiące temu
bo to taki kraj
Xąc
2 miesiące temu
Zanosi się na lepsze strzyżenie baranów niż potrafi to Tadzio z Torunia
He he he he
2 miesiące temu
Najlepsza jest gwarancja 12 albo 25 lat. He he he he. Brzuch mniejuż boli
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić