Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MDO
|
aktualizacja

Burza w Holandii. Teraz mówi o Polsce. "Początek zmian"

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
1255
Podziel się:

Niderlandzkie miasto Haarlem ma być pierwszym na świecie, w którym będzie obowiązywać zakaz reklam mięsa. Wywołało to w kraju ożywioną dyskusję. Europosłanka Sylwia Spurek domagała się takiego zakazu w Polsce już ponad rok temu. - To początek zmian, które muszą zostać wprowadzone - komentuje Spurek dla o2.pl doniesienia z Holandii.

Burza w Holandii. Teraz mówi o Polsce. "Początek zmian"
Sylwia Spurek mówi o zakazie reklamowania mięsa (PAP, Radek Pietruszka)

Zakaz w Haarlem ma obowiązywać od 2024 roku. Z jego inicjatywą wyszła partia GroenLinks (Zielona Lewica). - Produkcja mięsa nieekologicznego jest bardzo szkodliwa dla klimatu, nie chcemy zachęcać ludzi do dokonywania wyborów, które są złe dla środowiska - podkreślił radny GroenLinks Ziggy Klazes, cytowany przez RTL Nieuws.

Inicjatywa GroenLinks spotkała się z silną opozycją ze strony sektora mięsnego. - Władze posuwają się za daleko w mówieniu ludziom, co jest dla nich dobre - skomentował rzecznik Centralnej Organizacji Sektora Mięsnego. Prawicowa partia BVNL stwierdziła z kolei, że to "nieakceptowalne naruszenie wolności przedsiębiorczej". - Zakaz reklam z powodów politycznych to niemal jak dyktaura - stwierdził Joey Rademaker, radny BVNL z Haarlem.

Herman Bröring, profesor prawa z Uniwersytetu w Groningen, nadmienił z kolei, że tego typu zakaz może godzić w wolność słowa i prowadzić do pozwów ze strony hurtowni.

W Holandii mięso spożywa ok. 95 proc. ludności, z czego ponad połowa deklaruje, że nie je go codziennie - wynika z danych tamtejszego Centralnego Biura Statystycznego.

Sylwia Spurek: "Przekaz był jeden - niemożliwe, nie da się"

Z zakazu cieszy się polska europosłanka Sylwia Spurek, która już w lutym 2021 roku pisała o zakazie reklamowania mięsa. - Kiedy ponad rok temu ogłosiłam moją "Piątkę dla branży roślinnej", w tym postulat wprowadzenia zakazu reklamy i promocji produktów odzwierzęcych, w tym mięsa i nabiału, przez media przetoczyła się burza, a przekaz był generalnie jeden - niemożliwe, nie da się, nigdy do tego nie dojdzie - mówi Spurek dla o2.pl.

Tak jak przez całe lata politycznym tematem tabu był problem energetyki węglowej, tak teraz partie boją się przyznać, że obecny model rolnictwa jest jedną z kluczowych przyczyn katastrofy klimatycznej i degradacji środowiska naturalnego. Boją się, bo to wymaga odwagi, powiedzenia wyborcom i wyborczyniom – to, co jest na waszym talerzu, nie jest waszą prywatną sprawą, rolnictwo, które znacie, musi odejść do historii. Decyzja niderlandzkiego miasta Haarlem to początek zmian, które muszą zostać wprowadzone. Haarlem jest jednym z pionierów, kształtuje debatę, pokazuje, że można osiągać polityczne kompromisy w imię dobra wspólnego, jakim jest w szczególności walka z katastrofą klimatyczną. Za nim pójdą kolejne miasta, bo świadomość ludzi, a co za tym idzie świadomość polityczna stale rośnie - dodała.

Europosłanka zaznaczyła przy tym, że konieczne są ustalenia nie tylko na poziomie lokalnym, ale przede wszystkim globalnym. - Musimy pamiętać, że tutaj nie chodzi o polityki miejskie, które zazwyczaj są mocno ograniczone prawnie. Tutaj chodzi o decyzje na poziomie unijnym i krajowym. Jeżeli chcemy skutecznie walczyć o przyszłość planety, to potrzebujemy unijnych rozporządzeń i dyrektyw, a potem twardych ustaw w poszczególnych krajach członkowskich - podkreśliła Spurek.

Zakaz reklamowania mięsa. Spurek o zaletach

Czy na zakaz podobny do tego w Haarlem zdecyduje się jakieś polskie miasto? - Jeżeli chodzi o polskie miasta, to obecnie z moim think-tankiem Green REV Institute prowadzimy rozmowy z wybranymi samorządami w sprawie promocji diety roślinnej, wprowadzenia w szkołach opcji wegańskich i w sprawie innych elementów w ramach zrównoważonego systemu żywienia - komentuje Spurek.

Radczyni prawna i była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich wyjaśniła, jakie korzyści mieliby Polacy z zakazu reklamowania mięsa, a w domyśle - z ograniczenia spożycia produktów pochodzenia mięsnego.

Kiedy dostaję pytania, co ja z tego będę miał, odpowiadam – pana dzieci, wnuki będą mogły żyć bezpiecznie, w świecie, który jeszcze pan pamięta, w otoczeniu terenów zielonych, będą mogły oddychać czystym powietrzem, będą miały dostęp do wody pitnej. Ograniczenie spożycia mięsa czy mleka to również korzyści zdrowotne, a co za tym idzie oszczędności w ramach wydatków publicznych, które przecież ponoszone są przez nas wszystkich. Zapominamy, że wiele poważnych chorób, takich jak cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia czy wiele rodzajów nowotworów powodowanych jest przez dietę opartą na produktach odzwierzęcych - zauważyła Spurek.

Zaznaczyła też, że "przez całe lata partie polityczne na całym świecie broniły gospodarki opartej na węglu, blokowały rozwój energii odnawialnej, opowiadały nam bajki o tradycji i etosie".

Wyobraźmy sobie, ile moglibyśmy zmienić dla planety, gdybyśmy podjęli decyzję o odesłaniu kopalni do historii już 10, 20, 30 lat temu, a nie teraz? Ale przez całe lata interesy wybranych grup były ważniejsze niż interes społeczeństwa i planety. Teraz politycy tak samo zachowują się w stosunku do koniecznych zmian modelu z rolnictwem. Milczą albo opowiadają bajki. Ludzie nauki pokazują bardzo wyraźnie, jakie szkody powoduje rolnictwo – emisje, wylesianie, ginące gatunki dzikich zwierząt, zanieczyszczenie ziemi, wody, powietrza, antybiotykooporność. Co w tej sprawie robią partie polityczne? Nic, bo się boją, bo to się politycznie nie opłaca - wyjaśniła.

Mięso a zmiany klimatyczne. Co mówią naukowcy?

Naukowcy od dłuższego czasu podkreślają, że zmiany w diecie mogą pomóc w redukcji emisji gazów cieplarnianych. Mogą też poprawiać jakość środowiska naturalnego i pozytywnie wpływać na nasze zdrowie. Właśnie takie wnioski płyną z raportów przygotowanych choćby przez zespół czasopisma "Lancet", UNEP, IPBES oraz IPCC i z szeregu badań, a także metaanaliz zaprezentowanych w publikacjach naukowych.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych zwierzęta hodowlane odpowiadają za 14 proc. emisji wszystkich gazów cieplarnianych powodowanych działalnością człowieka. Jak udowodnił Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) - ciało doradcze ONZ - wysokomięsna dieta, a więc dieta typowa dla krajów rozwiniętych, jest mniej więcej 2-2,5 razy bardziej emisyjna niż dieta roślinna. "Nie ma zasadniczo wątpliwości co do tego, że najbardziej emisyjnym rodzajem żywności jest mięso przeżuwaczy – na przykład w USA wołowina stanowi tylko 4 proc. detalicznego handlu spożywczego, odpowiada jednak aż za 36 proc. emisji gazów cieplarnianych związanych z amerykańską dietą" - informuje portal "Nauka o klimacie".

Poza tym eksperci alarmują, że hodowla mięsa jest szkodliwa dla klimatu, a samo jego spożycie - dla zdrowia.

Niezdrowe diety [tj. wysokokaloryczne, z dużą ilością produktów przetworzonych i pochodzenia zwierzęcego – red.] stwarzają większe zagrożenie zdrowotne niż seks bez zabezpieczeń, alkohol, narkotyki i tytoń razem wzięte - podkreśla raport "Lanceta".
Zobacz także: Były prezes TVP ocenił Kurskiego. "Będzie się kojarzył z Zenkiem i Sławomirem"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(1255)
Jan
2 miesiące temu
Kris dla ciebie posiadanie zwierzątka domowego zamiast dzieci to dowód i obiaw choroby umysłowej! Lecz się. Wiesz ilu jest ludzi chorych na głowę co mają dzieci a nie mają zwierząt domowych?! Na siebie popatrz.
Tokyo
2 miesiące temu
Kris dlatego bo dzieci przestają być dziećmi buntują się i dążą do własnej autonomii i chcą się uniezależnić od rodziców i wyprowadzić się w przeciwieństwie do zwierzątka, które będzie posłuszne i zawsze przy pańci. A niektóre baby traktują potomstwo jak swoją własność do kontrolowania i swoją własność i drażni je każdy przejaw niezależności potomka i starają się go cofnąć w rozwoju żeby mieć dziecko do matkowania i musztrowania,, bo przecież się poświeciły dla dziecka, więc to ma się mamusi odwdzięczyć ". Na przykład matka Antoniego Dziubaka z serialu ojciec Mateusz.
Tokyo
2 miesiące temu
Kiedy dostaję pytania, co ja z tego będę miał, odpowiadam – pana dzieci, wnuki będą mogły żyć bezpiecznie, w świecie, który jeszcze pan pamięta, w otoczeniu terenów zielonych, będą mogły oddychać czystym powietrzem, będą miały dostęp do wody pitnej( słowa pani Spurek). A JAK ludzie będą żyć bez wody pitnej i czystego powietrza?
MNMNNMNM
3 miesiące temu
Doktor Szurek.
Euro sce...k
3 miesiące temu
Usuwanie "pochlebnych" komentarzy nic nie zmieni, ludzie wbrew pozorom nie są tacy głupi. Swoje wiedzą 🙉🙈
Irena
3 miesiące temu
Ja tam lubię schabowego, a Sprunek niech je trawę jej sprawa. Tylko dziwi mnie że taka ekolorzka nie mieszka w szałasie, bez bieżącej i cieplutkiej wody, bez prądy i bez laptopa, tel komórkowego 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣pic na wodę foto montaż ta ekologia zielonych
Werka
3 miesiące temu
Od zawsze ma świecie byli mięsożercy, lwy,tygrysy,krokodyle, a nawet dinozaury typy t-rex, które żywiły się rozlinożercami. Zapinają, że zmiany klimatyczne są nie uniknione. Zamiast brać się za przeciętna osobę zjadająca mięso niech się wezmą za tych co latają prywatnymi samolotami, za tych co budują domy w których są jeden raz w życiu bo to dom wakacyjny.
Rita
3 miesiące temu
Ktoś ją w końcu zbada na głowę???
Kris
3 miesiące temu
Pierwszym posunięciem powinien być zakaz hodowli i utrzymywania kotów oraz psów w domu, bo to te nasze zwierzęta domowe za chwilę będą jadły więcej mniej mięsa niż cała ludzkość. zwróćcie uwagę, że nikt nie mówi o tym, A o takiej ewentualności jak zakaz posiadania zwierząt domowych, W szczególności mięsożernych, w ogóle nikt nie bierze pod uwagę nawet. Prędzej za każą spożywania mięsa nam, ludziom niż zakażą posiadania domowych mięsożerców - pasożytów typu kot.
Polka
3 miesiące temu
Od początku kiedy zasiadła wśród przedstawicieli państw szanowna Pani Spurek mamy tylko wstyd. Swoim rodzicom i dziadkom, jeśli jeszcze ich ma, niech zakaże spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych. Ciekawa też jest dla mnie kwestia żywienia dzieci, co ta głowa sobie myśli?!!
Kris
3 miesiące temu
A dlaczego nikt nie mówi o ilości spożywanego mięsa przez naszych "pupili" już za chwilę 3/4 produkcji mięsnej i ogólnie pojętej od zwierzęcej, będzie spożywane przez ukochane pieski, kotki, szczurki i całe to dziadostwo, trzymane przez starsze i młodsze panie z zaburzeniami umysłowymi, bo przecież dzieci się rodzić i wychowywać nie chce. Lepiej mieć kotka czy pieska w domku.
Donald
3 miesiące temu
Kto takie coś wybrał??? Przecież to tylko wstyd przynosi Polsce i Polakom!!!
Xx2
3 miesiące temu
To jest tylko zakaz reklamy.nie ma co się oburzać.powinni zakazać jeść mięsa tygrysom.
Ada
3 miesiące temu
Spurek niech je mlecz i szczaw,bo większość produktów pochodzi od zwierząt.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić