Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Ireneusz Oprzędek
|
aktualizacja

Była żona Ibisza o wypadku syna. "Rehabilitujemy, walczymy"

168
Podziel się:

Anna Nowak-Ibisz musiała przerwać wakacje nad Bałtykiem po tym, jak jej syn Vincent wybrał się na przejażdżkę hulajnogą i zaliczył niebezpieczny upadek. Mama musiała wezwać karetkę. Obrażenia okazały się poważne. - Rehabilitujemy, walczymy - informuje prezenterka.

Była żona Ibisza o wypadku syna. "Rehabilitujemy, walczymy"
Anna Nowak-Ibisz wezwała do syna pogotowie. Jak dziś czuje? (AKPA)

Gwiazda TVN Style zamieściła jakiś czas temu w swoich mediach społecznościowych desperacki apel. Kierowała go do wszystkich, którzy korzystają z hulajnóg, aby nie porzucali ich byle gdzie, ale starali się odstawić je w bezpieczne miejsce na pobocze.

Głównym impulsem do wpisu był wypadek, jaki przydarzył się synowi Vincentowi, którego ojcem jest Krzysztof Ibisz. 16-latek postanowił pohulać na hulajnodze i skończyło się to wypadkiem. Teraz prezenterka udzieliła wywiadu i opowiedziała o stanie zdrowia syna.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Anna Nowak-Ibisz podnieca się urządzeniem do mierzenia stopy
Mówiłam młodemu: nie po wertepach, nie po zmroku. On mówił: mamo, ja mam doskonałe poczucie balansu. No ma, ale jadąc, trzeba podejmować różne decyzje. Czy leżąca w poprzek drogi hulajnoga, to jest powód do tego, aby się zatrzymać i ją podnosić? Młody chłopak myśli: zmieszczę się - opowiada Pani Gadżet w rozmowie z Plejadą.

Vincent nie zdołał ominąć leżącej hulajnogi i zaliczył niebezpieczny upadek. Zdjęcie rentgenowskie wykazało, że ma złamaną rękę w okolicach łokcia. Na szczęście obyło się bez operacji. Chłopak jest w trakcie rehabilitacji, ale z powrotem do ulubionego boksu będzie musiał jeszcze długo poczekać.

Rehabilitujemy, walczymy. Przerwaliśmy wakacje i od miesiąca siedzimy grzecznie w domu. Ja gotuję posiłki, młody chodzi na rehabilitację i u nas jest wszystko w porządku - mówi prezenterka TVP Style.

Instagramowa relacja Anny Nowak-Ibisz z nieszczęśliwych wakacji wywołała lawinę komentarzy. Okazuje się, że porozrzucane hulajnogi są plagą większości miast. Dodatkowym problemem są piraci drogowi wśród samych użytkowników tych jednośladów.

"Trochę pozrzędzę, te hulajnogi to zło i szlag mnie trafia, jak je widzę. Omal nie zderzyłem się z pędzącym młodym człowiekiem, który nawet nie popatrzył, pędząc przez przejście dla pieszych", "Jezu, jak mnie wkur… takie walnięte byle gdzie hulajnogi. Czy to jest taki problem odstawić kilka metrów dalej, gaddemyt?" - piszą obserwatorzy Anny Nowak-Ibisz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(168)
Ola
3 miesiące temu
pędził za szybko to ma nauczke
Wiol
3 miesiące temu
Złamałam obojczyk na stoku i mąż musiał mnie wieżć 20 km do szpitala . Jeszcze na sor 2 godz.
Jane
3 miesiące temu
No szok nius dnia
Gustaw
3 miesiące temu
W moim mieście dwie firmy zrezygnowały z udostępniania hulajnóg zwinęli interes. Leżały wszędzie, na chodnikach , na trawnikach ogólnie nie przyjęły się. Natomiast rowery to rewelacja !!!
Jarek K
3 miesiące temu
Rechabitujemy co od razu złamanie po dwóch niach? Szok
A_kuku
3 miesiące temu
Hmmm... dziwne, że karetka przyjechała do złamanej ręki. Normalnie to każą samemu przyjechać do szpitala i czekać 5 godzin na ostrym dyżurze! Pomijam już żenujące zdjęcie z wnętrza karetki...
Nick
3 miesiące temu
Na drzwiach karetki napis worki uuua blisko skreślenia się z planszy był dzielny 50(Vin)cent.
ewa
3 miesiące temu
życzę zdrowia.
taka prawda
3 miesiące temu
te hulajnogi przewracają się, lub są przewracane przez ludzi. Dlatego leżą w poprzek. Jednak to nie ma znaczenia. To on jechał, to on powinien był uważać. Gdyby to leżał ktoś, kto zasłabł? Gdyby to była wyrwa w chodniku, bo coś się zapadło pod ziemią? Należy być czujnym i dostosowywać prędkość do warunków i widoczności.
olo
3 miesiące temu
Dajcie spokój z tym strasznym wypadkiem i walczącymi rodzicami
Buziaki, pa.....
3 miesiące temu
Ale dzieki za te info. Wiemy co się dzieje z jej synem. Nic tylko się modlić za rozbrykanego dzieciaka. Żeby tylko nie był taki jak stary Ibisz, bo to by szło w złym kierunku. Brak ojca przy synku to takie sa efekty. Paaaaaaaaaaa
Piotr
3 miesiące temu
NaprWde niech matka nie przesadza , oczywiście złamanie ręki to nic przyjemnego dla chłopaka, ale na pewno nie byl to wypadek z tych groźnych dla życia i zdrowia , naprawdę bez przesady , chyba Ibiszom było potrzebne trochę rozgłosu, bo ,,groźny,, wypadek nie kwalifikował się nawet na leczenie szpitalne , cóż czekamy na kolejną sensacje od Ibiszow no ta nie wypaliła
biko
3 miesiące temu
Wyobraźcie sobie porzucone hulajnogi pod taką instytucją jak Polski Związek Niewidomych, do którego codziennie przychodzi wielu ociemniałych, również bez przewodników. Ja taki widok mam z okna pobliskiego bloku i widzę, jak przewracają się o te leżące hulajnogi i jakie jest to dla nich przykre i bolesne.
racjonalny
3 miesiące temu
Jw wam powiem co ja zamierzam. Mam do tego motywacje w postaci pewnej osobyt i chce zmienić sie z zera do niemal spidermana. Już nauczyłem sie bardzo dobrze podciagać na drązku jedną reką i na jednej ręce praktycznie wisze bez problemu. Nauczyłem sie też z podskoku wskakiwać na luzie i zawisać i sie wdrapywać nad mini ''przepaścią'' gdy podemną są niecałe 3metry ''przepaści'' wiecie o co michodzi i nauczyłem sie w taki sposób poruszać w bok ai ucze sie zasuwać na ścianie wspinaczkowej bo chce to robić mega dobrze. Jeszcze dużo pracy przede mną ale to zrobie.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić