Kara, której już nie zniósł. Nowe informacje o 10-latku z Lubonia

10-latek z Lubonia (woj. wielkopolskie) pod koniec kwietnia uciekł z domu i pobiegł na policję szukać pomocy. Jego historią żyje dziś cała Polska. Matka chłopca opowiedziała o tym, przez co przechodził jej syn przez lata życia z ojczymem tyranem.

dzieckoZdjęcie obrazowe.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Podejrzenie przemocy w domu z Lubonia pojawiło się już dawno. Jednak przez 2 lata posiadania przez rodzinę Niebieskiej Karty, nikt podczas kontroli nie zauważył, by coś było nie tak. Znający sprawę funkcjonariusze mówią o tym, że rodzina sprawiała wrażenie wzorowej. Robert H. z wykształcenia psycholog pracujący jako przedstawiciel handlowy, jego żona z dzieckiem z poprzedniego małżeństwa i 4-letni syn z zewnątrz wyglądali, jak z obrazka. O tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami, świat dowiedział się niedawno, o czym pisaliśmy w tekście zatytułowanym: 10-latek przyszedł na komisariat. Wydał swojego ojczyma

Głos w sprawie zabrała już matka chłopca. W programie "Uwaga TVN" przyznała, że nie miała odwagi szukać pomocy. Jest dumna z syna, że zdobył się na tak radykalny krok.

Syn znalazł w sobie odwagę, której ja nie miałam przez lata. Odwagę, żeby wstać i wyjść - powiedziała matka chłopca w programie "Uwaga TVN".
On był karany poprzez podnoszenie za uszy, stanie z wyciągniętymi rękami. Zdarzało się, że miał stać przez całą noc. Do tego bicie paskiem i łapanie za szyję. Wszystko odbywało się u syna w pokoju, nie mogłam wtedy tam wchodzić. Słyszałam to, jak wchodziłam - reagowałam. Stawałam w obronie syna, też dostawałam. Były siniaki, rozcięta głowa. U mnie rozcięty był łuk brwiowy, warga - wyznała w programie.

Chłopiec przez ojczyma był wręcz tresowany. Nakładano na niego dużo obowiązków, które nie zawsze był w stanie wykonywać. Gdy je zaniedbał - był dotkliwie karany. Wystarczyła drobnostka, by dostać lanie lub inną formę kary. Miarka się przebrała, gdy mężczyzna kazał spać 10-latkowi na podłodze bez poduszki i kołdry. Gdy ojczym zobaczył nad ranem, że chłopiec sięgnął w nocy po poduszkę, dotkliwie go pobił. Wtedy właśnie dziecko postanowiło uciec z domu i szukać pomocy na komisariacie.

Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek uzależnia się od złych osób, od psychopatów. Tak samo jak niektóre osoby żyją z alkoholikami, tak ja też w tym tkwiłam. Najgorsze jest to, że nie poszłam i nie zgłaszałam tego. Żałuję, że nie potrafiłam się postawić. Może to jest złe, co powiem, ale skazywałam jednego syna, żeby ratować drugiego. Miałam powiedziane, że nigdy nie dostanę młodszego syna, bo jestem nieodpowiedzialna. Byłam szantażowana, miałam się słuchać, nie przeciwstawiać. Całą sobą miałam być podporządkowana temu, co mówi mąż i jego zasadom - powiedziała kobieta w "Uwaga TVN".

Przemoc domowa wobec dzieci. Niebezpieczne zjawisko nasila się w Polsce

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Szokujące sceny w trakcie lotu. Nagranie obiegło sieć
Szokujące sceny w trakcie lotu. Nagranie obiegło sieć
Zebrało się na amory. Miłosne sceny w lesie. Nagranie z ukrycia
Zebrało się na amory. Miłosne sceny w lesie. Nagranie z ukrycia
Zajrzeli za szybę Hondy. "Daj pani spokój, ja tu na chwilę"
Zajrzeli za szybę Hondy. "Daj pani spokój, ja tu na chwilę"
Znaleźli ją nieprzytomną w pokoju. Brytyjska armia bada śmierć 22-latki
Znaleźli ją nieprzytomną w pokoju. Brytyjska armia bada śmierć 22-latki
"Najbardziej pożądana panna". Ujawniła plan na walentynki
"Najbardziej pożądana panna". Ujawniła plan na walentynki
Pani Barbary szukali od 9 lutego. Tragiczne wieści
Pani Barbary szukali od 9 lutego. Tragiczne wieści
Tak działał Jeffrey Epstein. "To wszystko jest horrorem"
Tak działał Jeffrey Epstein. "To wszystko jest horrorem"
"Nie ma macania". Polak w niemieckim Lidlu. Aż wyjął telefon
"Nie ma macania". Polak w niemieckim Lidlu. Aż wyjął telefon
"Zniszczymy papieża Franciszka". Ujawniono rozmowę Bannona z Epsteinem
"Zniszczymy papieża Franciszka". Ujawniono rozmowę Bannona z Epsteinem
Są już w Polsce? Pokazali zdjęcia. Natychmiastowe reakcje
Są już w Polsce? Pokazali zdjęcia. Natychmiastowe reakcje
"Moja roczna córeczka umiera". Dramat maleńkiej Lany
"Moja roczna córeczka umiera". Dramat maleńkiej Lany
Czołgała się po chodniku. Nikt nie reagował. Wstrząsające wieści
Czołgała się po chodniku. Nikt nie reagował. Wstrząsające wieści