Do Sądu Okręgowego we Wrocławiu wpłynął akt oskarżenia w sprawie 18-letniego obywatela Ukrainy - Illii K. Mężczyzna został zatrzymany przez ABW 12 sierpnia 2025 r.
Zdaniem śledczych z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, mężczyzna działał na zlecenie obcego wywiadu w okresie od listopada 2024 r. do sierpnia 2025 r.
Malował napisy gloryfikujące UPA
Jak podał w czwartek rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, Illia K. został oskarżony o popełnienie 47 przestępstw.
Pierwszy zarzut dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej poprzez prowadzenie na rzecz obcego wywiadu działalności dywersyjnej i sabotażowej.
Kolejnych 45 zarzutów dotyczy natomiast dokonania aktów dywersji i sabotażu na rzecz obcego wywiadu. Młody Ukrainiec miał malować napisy i symbole gloryfikujące Ukraińską Armię Powstańczą na elewacjach budynków oraz na pomnikach.
Prokuratura wymieniła m.in. Pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego, pomnik "Rzeź Wołyńska" w Domostawie oraz pomnik upamiętniający ludność polską zamordowaną przez OUN i UPA we Wrocławiu.
Według śledczych napisy pojawiały się także na budynkach Polskiej Akademii Nauk i Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
Działania oskarżonego i jego zleceniodawców, realizowane na rzecz obcego wywiadu, miały na celu nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, pogłębianie antagonizmów między Polakami a Ukraińcami, wywoływanie niepokoju społecznego oraz tworzenie poczucia bezradności organów państwa – wskazał w komunikacie prok. Nowak.
Dronem nad samochodem prezydenta. Nie zdążył zrealizować planu
W akcie oskarżenia znalazł się także zarzut przygotowywania dywersji z wykorzystaniem drona.
Prokuratura wyjaśniła, że Ukrainiec zamierzał – podczas defilady z okazji Święta Wojska Polskiego, zaplanowanej na 15 sierpnia 2025 r. w Warszawie – przelecieć dronem nad samochodem, w którym miał znajdować się prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.
Oskarżony m.in. uzgadniał rodzaj urządzenia, koszty i sposób sfinansowania jego zakupu, metodę wykonania zadania, sposób potwierdzenia jego realizacji oraz ograniczenia ryzyka wykrycia. Wyszukiwał również ofertę zakupu drona oraz informacje dotyczące trasy defilady w rejonie Wisłostrady – podano w komunikacie.
Do realizacji planu nie doszło, ponieważ Ukrainiec wcześniej został zatrzymany.
Robił to dla pieniędzy
Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna działał z pobudek finansowych, a nie ideologicznych. Za wykonywanie zleceń otrzymywał wynagrodzenie, w tym w kryptowalutach.
Oskarżonemu grozi dożywocie. Prok. Nowak poinformował, że materiały dotyczące pozostałych członków zorganizowanej grupy przestępczej zostały wyłączone do odrębnego postępowania. Jest ono nadal prowadzone.