26 lat temu zginęła księżna Diana. Tajemnicze zaginięcie auta

Lady Di i Dodi Al-Fayed zginęli w wypadku samochodowym 31 sierpnia 1997 roku. Temat śmierci księżnej wciąż budzi wiele kontrowersji. Jedną z nich jest wrak samochodu, którym jechała Lady Di z przyjacielem. Mercedes, a raczej to co z niego pozostało, jest wyceniane na 10 mln funtów. Jednak samochód przepadł bez wieści.

Lady Di i Dodi Al-Fayed podróżowali Mercedesem S 280 w sedanieLady Di i Dodi Al-Fayed podróżowali Mercedesem S 280 w sedanie
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Tragiczny w skutkach wypadek miał mieście w paryskim tunelu Alma na zachodzie miasta. Samochód prowadził kierowca Henri Paul, który jak się później okazało - był pod wpływem alkoholu. Uciekając przed paparazzi uderzył w słup. Diana nie miała zapiętych pasów. Zmarła kilka godzin później - w szpitalu.

Od wypadku minęło 26 lat. Wrak samochodu, którym jechała wówczas Lady Di, dosłownie rozpłynął się w powietrzu.

Gdzie jest wrak?

Zdaniem niektórych ekspertów wrak samochodu może być wart nawet 10 mln funtów (52 mln złotych).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wypadek księżnej Diany. Szokująca relacja jednego z lekarzy

Nie mam pojęcia, gdzie jest samochód. Wiem tylko, że jest prawnie mój i oczywiście chcę go z powrotem. Powinien już zostać zwrócony, ale okazało się to niemożliwe. Zawsze byłem jego właścicielem - mówi w rozmowie z "Mirror" 63-letni właściciel pojazdu.

Mężczyzna zdradza, że chciał mercedesa przekazać jednemu z amerykańskich muzeów. Pomysł ten nie spodobał się jednak rodzinie królewskiej.

W 2017 roku wrak samochodu był przechowywany w kontenerze transportowym na policyjnym parkingu na przedmieściach Paryża. Jeden z pracowników anonimowo doniósł "Mirror", że samochód miał zostać przeniesiony kilka lat temu w inne miejsce. Gdzie? To pozostaje tajemnicą.

Ktoś pozbył się samochodu?

Mohamed al-Fayed, ojciec Dodiego, zmarł 2 września tego roku w wieku 94 lat. Egipski miliarder twierdził, że Diana była w ciąży z jego synem, a za ich wypadek odpowiedzialna była brytyjska rodzina królewska, która chciała zatuszować skandal.

Niewątpliwie analiza wraku mogłaby pomóc w rozwiązaniu wielu zagadek dotyczących tego wypadku sprzed 26 lat.

Wybrane dla Ciebie
Skontrolowali kilka hosteli w Warszawie. Zatrzymali sześciu cudzoziemców
Skontrolowali kilka hosteli w Warszawie. Zatrzymali sześciu cudzoziemców
Dramatyczny wypadek w Tatrach. Runął z wysokości 7 metrów
Dramatyczny wypadek w Tatrach. Runął z wysokości 7 metrów
Incydenty w ZOO. Pracownicy mogli ucierpieć. Policja bada sprawę
Incydenty w ZOO. Pracownicy mogli ucierpieć. Policja bada sprawę
Mieli 37 puszek z farbą. Zostali przyłapani na gorącym uczynku
Mieli 37 puszek z farbą. Zostali przyłapani na gorącym uczynku
Franciszkanie z Olsztyna kupili food trucka. Tak świętują 100 urodziny parafii
Franciszkanie z Olsztyna kupili food trucka. Tak świętują 100 urodziny parafii
Pościg przy granicy z Polską. Za kierownicą 17-latek. Kamper kradziony
Pościg przy granicy z Polską. Za kierownicą 17-latek. Kamper kradziony
Właściciel zmarł, pies został na łańcuchu. "Zwierzę było ubłocone"
Właściciel zmarł, pies został na łańcuchu. "Zwierzę było ubłocone"
Dwa miesiące po sylwestrze. Nadal leżą. Obok bawią się dzieci
Dwa miesiące po sylwestrze. Nadal leżą. Obok bawią się dzieci
Mieszkanie zamienione w gołębnik. Kobieta w końcu otworzyła drzwi
Mieszkanie zamienione w gołębnik. Kobieta w końcu otworzyła drzwi
Wynosili pełne wory. Leśnicy się wściekli. Od razu dodali zdjęcia
Wynosili pełne wory. Leśnicy się wściekli. Od razu dodali zdjęcia
Zobaczyli je z daleka. Dziesiątki w bagnie. Leśnicy: "to już!"
Zobaczyli je z daleka. Dziesiątki w bagnie. Leśnicy: "to już!"
Polacy uwielbiają ten kierunek. Od 1 marca zapłacą więcej za wizę
Polacy uwielbiają ten kierunek. Od 1 marca zapłacą więcej za wizę