40-latek i dzieci na lodzie. Straż miejska alarmuje

W okolicach zbiornika wodnego "Szachta" w Gliwicach doszło do groźnego incydentu z udziałem dzieci, który po raz kolejny uświadamia, jak złudne bywa przekonanie o bezpieczeństwie przebywania na zamarzniętych zbiornikach wodnych.

.40-latek i dzieci na lodzie. Straż miejska alarmuje
Źródło zdjęć: © Facebook | Straż miejska Gliwice
Jakub Artych

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę, 3 stycznia, nad zbiornikiem wodnym "Szachta". Dyżurny wysłał na miejsce straż miejską w Gliwicach po zgłoszeniu, że na zamarzniętym stawie znajdują się ludzie.

Na miejscu funkcjonariusze zastali dwóch chłopców znajdujących się na lodzie. Dzieci były pod opieką 40-letniego mężczyzny, który zezwolił im na wejście na zamarznięty zbiornik.

Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ lód, mimo że z pozoru może wydawać się gruby i stabilny, w rzeczywistości często nie ma odpowiedniej nośności.

Miał 4 promile. Tak zachował się na stacji. Pokazali nagranie

Warunki atmosferyczne, zmienne temperatury oraz nierównomierna grubość lodu sprawiają, że jego struktura może być osłabiona, a załamanie się tafli może nastąpić nagle i bez ostrzeżenia - podkreśla straż miejska.

Dyżurny wezwał na miejsce patrol policji, który przejął dalsze działania. Okoliczności zdarzenia będą teraz wyjaśniane przez mundurowych.

Straż miejska apeluje do rodziców

To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem o realnych zagrożeniach związanych z wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne.

Szczególnie narażone są dzieci, które często nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Służby apelują do rodziców i opiekunów o rozmowy z najmłodszymi na temat zagrożeń wynikających z zabawy na lodzie oraz o zachowanie szczególnej ostrożności w okresie zimowym.

Wybrane dla Ciebie