W czwartek, 28 maja, pani Dorota, mieszkanka Krakowa opublikowała w mediach społecznościowych alarmujący wpis, z którego wynikało, że pewien mężczyzna próbował uprowadzić jej syna.
Dzisiaj w godz. 13:40-14:00 ten (...) "ktoś" próbował uprowadzić mojego syna. Śledził go od szkoły do domu - napisała kobieta.
- Z informacji, jakie dostaję od ludzi, wynika, że ten osobnik widywany jest w okolicy ulicy Krowoderskiej, przy Placu Biskupim, przy szkole na ulicy Pędzichów - napisała.
"Super Express" dowiedział się natomiast, że napastnik wcześniej kręcił się w okolicy przedszkola w centrum miasta.
Policja potwierdza
Miejscowa policja potwierdziła "Gazecie Krakowskiej", że wpłynęło już zgłoszenie w tej sprawie.
Opisywane zdarzenie miało miejsce w sąsiedztwie jednej z kamienic przy ulicy św. Filipa w Krakowie. Nieznajomy mężczyzna zaczepił 12-letniego chłopca.
Mężczyzna próbował chwycić chłopca za rękę, ale temu udało się wyrwać i uciec do mieszkania. Następnie dwunastolatek poinformował o wszystkim rodziców, a rodzice nas – potwierdził "Gazecie Krakowskiej" rzecznik krakowskiej policji kom. Piotr Szpiech.
Policjanci dysponują nagraniem z monitoringu, na którym widać wspomnianego mężczyznę.
To dorosły mężczyzna, w wieku około 40 lat. W tej chwili prowadzimy działania zmierzające do jego zatrzymania – przekazał "Gazecie Krakowskiej" kom. Szpiech.
Gdy zapytaliśmy o tę sprawę w piątek, 29 maja, mama 12-latka przekazała nam, że policja jest w trakcie ustalania tożsamości napastnika.
Wcześniej, we wspomnianym wpisie, kobieta podkreśliła, że mężczyzna miał na ręce charakterystyczną opaskę, podobną do tych, jakie zakłada się pacjentom w szpitalu.
Policja apeluje do rodziców o czujność i informowanie o każdej niepokojącej sytuacji.