Brutalna kara w armii Rosji. Tak dowódcy traktują żołnierzy
W sieci pojawiło się kolejne nagranie, które ma przedstawiać brutalne traktowanie rosyjskich żołnierzy przez własnych dowódców. Jak podaje Daily Mail, film opublikowany na kanale Telegram pokazuje mężczyznę owiniętego folią spożywczą, zawieszonego głową w dół na drzewie i wielokrotnie uderzanego przez przełożonego.
Brytyjski dziennik zaznacza, że nie jest jasne, kiedy dokładnie powstało nagranie ani jaki był powód wymierzonej kary. Materiał wpisuje się jednak w serię podobnych filmów, które od miesięcy pojawiają się w mediach społecznościowych i mają dokumentować przemoc stosowaną wobec rosyjskich żołnierzy.
Miał wisieć na drzewie, gdy inni się śmiali
Jak opisuje Daily Mail, na nagraniu widać żołnierza całkowicie owiniętego warstwami folii, tworzącymi rodzaj kokonu. Mężczyzna ma być zawieszony do góry nogami na drzewie w lesie i bezradnie obracać się wokół własnej osi.
W tym czasie dowódca wielokrotnie uderza go w twarz. W tle słychać śmiech innych żołnierzy oraz okrzyki zachęcające do dalszej przemocy. Zawieszony mężczyzna ma jęczeć z bólu.
Według Daily Mail nie wiadomo, za co został ukarany. W przeszłości podobne kary miały spotykać żołnierzy odmawiających wykonywania rozkazów, opuszczających stanowiska lub unikających udziału w szczególnie niebezpiecznych operacjach.
To nie pierwszy taki film
Brytyjski dziennik przypomina, że w kwietniu opublikowano inne nagranie przedstawiające niemal nagiego rosyjskiego żołnierza zmuszanego przez dowódcę do jedzenia ziemi. Mężczyzna miał skarżyć się na ból żeber, podczas gdy przełożony wyzywał go i groził wysłaniem na wyjątkowo niebezpieczną misję.
Jak podaje Daily Mail, w ostatnich miesiącach pojawiły się również filmy przedstawiające żołnierzy przywiązywanych do drzew, rażonych prądem, bitych, głodzonych czy zmuszanych do czołgania się przez błoto. Inne materiały mają pokazywać rannych wojskowych odsyłanych z powrotem na linię frontu mimo obrażeń.
Według publikacji część rosyjskich dowódców wysyła podwładnych do tzw. "burz mięsnych" – niezwykle krwawych szturmów porównywanych do misji samobójczych. Żołnierze, którzy odmawiają wykonania rozkazów lub próbują wycofać się z walki, mają być surowo karani.
Ekspert wskazuje na głębszy problem
Rosyjski ekspert wojskowy Keir Giles powiedział Daily Mail, że podobne przypadki nie są jedynie odosobnionymi incydentami, lecz odzwierciedlają głębsze problemy obecne w rosyjskim społeczeństwie i armii.
Jego zdaniem rosyjskie siły zbrojne od lat zmagają się z tzw. "dedowszcziną", czyli brutalnym systemem przemocy i upokarzania młodszych żołnierzy przez starszych rangą wojskowych. Choć w przeszłości podejmowano próby ograniczenia tego zjawiska, według eksperta nigdy nie udało się go całkowicie wyeliminować.
Rosja ponosi ogromne straty
Publikacja pojawia się w momencie, gdy – jak przypomina Daily Mail – zachodnie służby wywiadowcze szacują rosyjskie straty wojskowe na niespotykaną skalę. Szefowa brytyjskiego wywiadu elektronicznego GCHQ Anne Keast-Butler stwierdziła niedawno, że od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Rosja mogła stracić już blisko pół miliona żołnierzy.
Według Daily Mail rosnące straty, przedłużająca się wojna oraz problemy z rekrutacją mają zwiększać presję na rosyjskie dowództwo. Jednocześnie kolejne nagrania publikowane w internecie wywołują pytania o warunki służby oraz sposób traktowania żołnierzy wewnątrz rosyjskiej armii.