Absurd w wyborach w Rosji. Tak utrudniają życie opozycji

Rosja z przesadnej troski o reguły demokracji nie słynie. W Petersburgu, mateczniku Władimira Putina, politycy rządzących ugrupowań wpadli jednak na pomysł będący wyższą formą złośliwości. Kandydujący do rady miasta opozycyjny polityk Borys Wiszniewski będzie musiał powalczyć z bardzo wymagającą konkurencją.

rosjaZaskakujący kontrkandydaci w wyborach do rady miejskiej Petersburga (fot. Twitter)
Łukasz Maziewski

W Petersburgu nadchodzą wybory do Zgromadzenia Ustawodawczego. Jednym z kandydatów jest polityk z opozycyjnej partii Jabłoko (Jabłko) Borys Wiszniewski. Polityk bardzo się zdziwił, gdy zobaczył swoich kontrkandydatów.

Jak się okazuje, dwaj jego przeciwnicy nie tylko noszą te same imiona i nazwiska, ale także... są bardzo podobni do niego. Polityk na swoim koncie na Twitterze wprost pisze o oszustwach wyborczych. Wiszniewski opisuje, że kontrkandydaci zmienili na czas wyborów swoje dane osobowe. A także wygląd - zapuścili zarost i zmienili sposób uczesania.

Oszustwo trwa. Moi "bliźniacy", po tym, jak zmienili imiona i nazwiska, teraz zmienili jeszcze wygląd. Zapuścili wąsy i brody i wyretuszowali swoje zdjęcia. Zobaczcie jak wyglądają plakaty, które będą wisiały na witrynach - napisał Wiszniewski.

Bloger pokazuje bogactwo popleczników Putina. "Nie można nam wszystkim założyć kagańca"

Faktycznie dwaj kontrkandydaci są do niego bardzo podobni. Kierując się samymi zdjęciami, łatwo się pomylić i zagłosować na kogoś związanego z obozem władzy. I taki jest zapewne cel rosyjskich polityków władz. Co zabawne, obaj kontrkandydaci są młodsi od "oryginalnego" Wiszniewskiego.

Pierwszy nazywał się wcześniej "Wiktor Bykow", drugi - Aleksiej Szmelew. Obaj, jak opisuje rosyjska "Nowaja Gazieta" (NG) nazwiska zmienili na krótko przed wyborami do miejskich władz. NG opublikowała nawet zdjęcie z paszportu jednego z przeciwników "prawdziwego" Wiszniewskiego - Wiktora Bykowa.

Wiktor Bykow przed zmianą nazwiska i wyglądu
Wiktor Bykow przed zmianą nazwiska i wyglądu (fot. Nowaja Gazieta)

Na zdjęciu widzimy niemal zupełnie innego mężczyznę - niebieskookiego blondyna, bez śladu zarostu. Miał też gęste, zaczesane bok włosy. Wygląda na to, że na potrzeby wyborczego fałszerstwa zmieniono mu nawet kolor oczu.

Wybrane dla Ciebie