Agenci ICE zastrzelili pielęgniarza. Nasilają się protesty w USA
W Kalifornii nasiliły się protesty po zastrzeleniu Alexa Prettiego przez funkcjonariuszy ICE w Minneapolis. Demonstracje przyciągnęły setki uczestników.
Najważniejsze informacje
- W Los Angeles zgromadziło się około 300 demonstrantów.
- Protesty są rezultatem śmierci 37-letniego Alexa Prettiego.
- Manifestacje są częścią ogólnokrajowego sprzeciwu wobec polityki imigracyjnej.
W południowej Kalifornii odbyły się intensywne protesty przeciwko działaniom służb federalnych po zastrzeleniu 37-letniego Alexa Prettiego w Minneapolis. Jak podaje "Los Angeles Times", około 300 osób zebrało się w centrum miasta, by wyrazić swój sprzeciw. Demonstranci, skoncentrowani przed budynkiem federalnym, skandowali hasła wymierzone w Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE).
Demonstracje i reakcje
W trakcie demonstracji, która blokowała ruch uliczny, uczestnicy wypowiadali się ostrzej przeciwko obecności policji: "Świnie do domu" ("Pigs go home"). Funkcjonariusze otrzymali polecenie opuszczenia terenu.
Wjechał w drzewo, żeby uciec ICE. Złapali nastolatka na ulicy
Śmierć Alexa Prettiego
Bezpośrednim powodem wzburzenia społeczności było zastrzelenie Aleksa Prettiego przez agenta ICE (Immigration and Customs Enforcement, agencji ścigania migrantów). Choć określony przez władze jako "niebezpieczny ekstremista", Pretti był przez rodzinę i współpracowników opisywany jako oddany swojej pracy medyk. 37-letni Alex z Minneapolis był pielęgniarzem intensywnej terapii (ICU) pracujący dla weteranów (Veterans Administration).
Znacznie protestów
Manifestacje w Kalifornii są częścią szerszego ruchu ogólnokrajowego, który sprzeciwia się polityce imigracyjnej administracji Donalda Trumpa. Nawet w Minneapolis, gdzie warunki pogodowe były trudne, tysiące osób wyszły na ulice, by zamanifestować swoje oburzenie, a transparenty z napisem "To było morderstwo" wyrażały ich głęboki sprzeciw.
Choć protesty mają charakter lokalny, ich wpływ może się rozprzestrzenić na inne okręgi amerykańskie. Wydarzenia w Minneapolis i Kalifornii i dalej będą wpływać na narodową dyskusję o roli służb imigracyjnych i federalnych.