Atak ISWAP na bazę w Nigerii. Zginęli żołnierze, USA wysyłają wsparcie
Co najmniej ośmiu żołnierzy zginęło w starciu z dżihadystami na północnym wschodzie Nigerii. Ranni to 23 wojskowych, a baza w Cross Kauwa została spalona.
Najważniejsze informacje
- Co najmniej ośmiu żołnierzy zginęło, a 23 zostało rannych po ataku ISWAP na bazę w Cross Kauwa w stanie Borno.
- ONZ potępiła wcześniejszy atak w stanie Kwara, nazywając go "ohydnym i tchórzliwym".
- USA rozmieściły w Nigerii 100 z zapowiedzianych 200 żołnierzy do wsparcia technicznego i szkoleniowego.
Na północnym wschodzie Nigerii nasila się przemoc ze strony powiązanej z Państwem Islamskim grupy ISWAP oraz rywalizującego z nią Boko Haram. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, najnowszy atak uderzył w wojskową bazę w wiosce Cross Kauwa w stanie Borno. Według źródeł armii nigeryjskiej bilans jest tragiczny: zginęło co najmniej 8 żołnierzy, a 23 odniosło rany.
W ataku brało udział ok. 70 uzbrojonych bojowników ISWAP. Według ustaleń AFP napastnicy podpalili obiekt oraz jedenaście ciężarówek, wcześniej demontując z nich działa przeciwlotnicze. To kolejny cios w regionie, gdzie od początku 2026 r. ugrupowania dżihadystyczne wyraźnie zwiększyły presję na pozycje wojskowe.
Były poseł robi karierę w Afryce. "Przyjechałem, aby pomóc"
W ostatnim czasie ataki dotknęły inne placówki w stanie Borno. W weekend doszło do dwóch uderzeń na bazy wojskowe. ISWAP zaatakował Mandaragirau, a Boko Haram uderzyło w Pulce, niedaleko granicy z Kamerunem. Według doniesień zginęli i zostali ranni zarówno żołnierze, jak i członkowie współpracującej z armią milicji.
Reakcja ONZ i wsparcie USA dla Nigerii
Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła wcześniejszy zamach w stanie Kwara z 3 lutego, w którym zginęło ponad 100 osób. Oświadczenie określiło atak jako "ohydny i tchórzliwy". Równolegle Stany Zjednoczone uruchomiły zapowiadane wsparcie dla Nigerii. Rozmieszczono 100 z planowanych 200 żołnierzy, którzy mają zapewniać wsparcie techniczne i szkoleniowe, bez udziału w bezpośrednich walkach.
Jak informuje dziennik "Punch", do stanu Borno w minionym tygodniu dotarły co najmniej trzy amerykańskie ciężkie samoloty transportowe z amunicją dla nigeryjskich sił. Ten ruch ma wzmocnić armię w rejonie najcięższych walk. Zwiększenie dostaw i obecność instruktorów to odpowiedź na rosnącą presję dżihadystów na bazy i garnizony.
Rosnący bilans ofiar i przymusowe przesiedlenia
Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych przemoc ekstremistów od 2009 r. pochłonęła ponad 40 tys. ofiar śmiertelnych. Skutkiem działań zbrojnych są też masowe przemieszczenia ludności: około dwóch milionów osób musiało opuścić swoje domy na północnym wschodzie kraju. Skala kryzysu humanitarnego rośnie wraz z kolejnymi atakami, które destabilizują region.
Źródło: PAP.