Taka aura w Boże Ciało. Jest najnowsza prognoza

Na początku czerwca układ baryczny ma sprowadzać do Polski ciepłe masy powietrza z południa Europy. Serwis TVN Meteo zapowiada, że okresowo wkroczy też chłodniejsze powietrze polarne z zachodu, co zwiększy ryzyko burz.

Prognoza na 4 czerwcaPrognoza na 4 czerwca
Źródło zdjęć: © wxcharts.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Modele GFS i ECMWF wskazują na napływ ciepłego powietrza z południa i okresowe fronty znad zachodniej Europy.
  • W czwartek za tydzień burze najbardziej prawdopodobne na południu i wschodzie Polski, z przelotnym deszczem.
  • Temperatury po południu sięgną ok. 20–25 st. C, z lokalnymi wahaniami związanymi z przechodzeniem frontów.

Jak wskazuje serwis TVN Meteo, początek czerwca ma przynieść pogodę zbliżoną do "podręcznikowego" wzorca dla tego okresu. Cyrkulacja sprzyjać będzie napływowi ciepłych mas z południowej Europy, a z zachodu wdzieraniu się chłodniejszych mas polarnych. Taki układ zwykle oznacza zróżnicowane warunki w krótkim odstępie czasu: słoneczne okna, po których przechodzą linie opadów i burze. Na tej podstawie synoptycy podkreślają, że w najbliższych dniach kluczowe będzie lokalne śledzenie prognoz godzinowych.

Zarówno amerykański model GFS, jak i wyliczenia Europejskiego Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody (ECMWF) sugerują formowanie się frontów nad zachodnią i środkową Europą. Według doniesień te strefy będą okresowo wchodzić nad Polskę, przynosząc przelotny deszcz oraz burze, miejscami gwałtowne. Prognozowane pasy opadów mogą zmieniać dynamikę w zależności od tempa przemieszczania się układów, dlatego dokładne godziny i miejsca zjawisk pozostają zmienne do ostatniej chwili.

Rekordy temperatur. Żar spowodował pożar

Boże Ciało: ciepło, ale burzowo

W Boże Ciało najwięcej komórek burzowych ma pojawić się na południu i wschodzie kraju. Jednocześnie po południu słupki rtęci powinny wskazywać od ok. 20 do 25 st. C. Taki rozkład temperatur sprzyja konwekcji, a więc rozwijaniu się chmur burzowych w ciepłych, wilgotnych masach powietrza. Synoptycy zwracają uwagę, że granice stref opadowych mogą się przesuwać, bo fronty rzadko poruszają się równomiernie.

Napływ ciepła z południa przy jednoczesnym "napieraniu" chłodniejszych mas polarnych zwiększa kontrast termiczny. W takich warunkach łatwiej o burze, które lokalnie potrafią być intensywne. Według doniesień meteorologów TVN Meteo, scenariusz z ciepłymi popołudniami i przelotnymi opadami między pasmami rozpogodzeń wpisuje się w wieloletnią normę dla przełomu wiosny i lata. Kluczowe pozostaje śledzenie ostrzeżeń burzowych oraz krótkoterminowych aktualizacji modeli.

Do Bożego Ciała pozostało jeszcze kilka dni, dlatego zapowiedzi mogą się zmieniać wraz z nowymi danymi modeli.

Wybrane dla Ciebie