Będzie narodowa kwarantanna? Premier odpowiada

W Polsce rośnie liczba zakażeń koronawirusem. Rząd zapowiedział, że w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się COVID-19 możliwe jest wprowadzenie całkowitego lockdownu. Premier Morawiecki odniósł się do tej kwestii na konferencji prasowej.

Mateusz Morawiecki na konferencji odniósł się do wprowadzenia narodowej kwarantannyMateusz Morawiecki na konferencji odniósł się do wprowadzenia narodowej kwarantanny
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Jan Manicki

Mateusz Morawiecki powiedział w poniedziałek, że trudno jest ocenić, czy zostanie wprowadzona narodowa kwarantanna. Szef rządu stwierdził, że z tą decyzją należy poczekać. Dodał, że dopiero za jakiś czas będzie można w określić, czy konieczne są dodatkowe obostrzenia.

Poczekajmy do czwartku, do piątku w tym tygodniu. Wtedy w bardziej bezpieczny, a zarazem odpowiedzialny sposób, będziemy mogli odnieść się do pytania, czy dalej musimy wprowadzać ograniczenia, czy te, które wdrożyliśmy tydzień temu, zaczynają działać – stwierdził Morawiecki.

Narodowa kwarantanna? "Poczekajmy"

Ministerstwo zdrowia odnotowało w poniedziałek 21 713 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W ciągu ostatniej doby na COVID-19 zmarło 173 osób. Od początku pandemii potwierdzono w Polsce koronawirusa u ponad 568 tysięcy osób.

Premier Mateusz Morawiecki mówił w zeszłym tygodniu mówił o ewentualnym wprowadzeniu w Polsce całkowitego lockdownu. Stwierdził, że byłby to kolejny stopień obostrzeń. Morawiecki zapowiedział, że jeżeli średnia dzienna liczba nowych przypadków na 100 tysięcy mieszkańców z ostatnich 7 dni przekroczy 70-75, wprowadzona zostanie narodowa kwarantanna i całkowity zakaz przemieszczania się.

Szef rządu pytany był w poniedziałek na konferencji prasowej, czy cały czas istnieje groźba całkowitego zamknięcia gospodarki. Morawiecki zauważył, że 75 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców to nieco poniżej 30 tysięcy zakażeń dziennie. Ocenił, że obecnie tych przypadków jest mniej, bo tylko ponad 21 700.

Trudno jednak uznać, że poniedziałkowe dane są reprezentatywne, ponieważ dane z weekendu zwykle są niższe niż dane z tygodnia – ocenił premier.

Morawiecki stwierdził, że niedawno wdrożone obostrzenia dopiero zaczynają działać. Dodał także, że ma nadzieję, że przyniosą one efekt. Premier chciałby uniknąć bowiem zamknięcia kolejnych gałęzi gospodarki.

Jeśli te obostrzenia będą działać, to nie będziemy musieli zamykać gospodarki, jednocześnie zmniejszając transmisję koronawirusa, a to jest właśnie dzisiaj najważniejsze – powiedział szef rządu.

Nowe obostrzenia sanitarne

Od soboty w Polsce zaczęły obowiązywać kolejne restrykcje związane z epidemią koronawirusa. Należy do nich m. in. zamknięcie teatrów, muzeów i kin, oraz zaostrzone limity osób przebywających w kościołach i sklepach. Klasy 1-3 w szkołach podstawowych przeszły także na nauczanie zdalne.

Rzecznik rządu Piotr Müller przedstawił w piątek progi bezpieczeństwa związane z liczoną przez siedem dni średnią dzienną liczbą zakażeń koronawirusem. Za "bezpiecznik" przed narodową kwarantanną uznane zostało 19 tysięcy zakażeń. Wprowadzenie lockdownu ma nastąpić przy 27-29 tysiącach zakażeń dziennie.

Według danych o liczbie zakażeń w ostatnich siedmiu dniach (od 3 listopada do 9 listopada), średnio dziennie było w Polsce 24 665 nowych przypadków koronawirusa. W przeliczeniu tej średniej na 100 tys. mieszkańców, jest to 64,3 zakażenia. Liczby te oznaczają, że nie przekroczyliśmy jeszcze progu narodowej kwarantanny.

Obejrzyj także: Lockdown w Polsce. Jarosław Gowin ujawnia szczegóły

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wśród kamieni i patyków czekał skarb. Plaża w Krynicy Morskiej zaskoczyła
Wśród kamieni i patyków czekał skarb. Plaża w Krynicy Morskiej zaskoczyła
Sensacyjne odkrycie w Szczecinie. Znaleźli "skarb" z XVIII w.
Sensacyjne odkrycie w Szczecinie. Znaleźli "skarb" z XVIII w.
Brytyjski premier odwiedził polską wieś. Polityk szuka rodzinnych korzeni
Brytyjski premier odwiedził polską wieś. Polityk szuka rodzinnych korzeni
Płacą 6 tys. zł "na rękę". Plus od 900 zł dodatku. Szukają ludzi do pracy
Płacą 6 tys. zł "na rękę". Plus od 900 zł dodatku. Szukają ludzi do pracy
Leśnicy aż przecierali oczy. Niebywałe, kto się pojawił. "Wypływają"
Leśnicy aż przecierali oczy. Niebywałe, kto się pojawił. "Wypływają"
Ulewne deszcze w Brazylii. Zginęło 14 osób
Ulewne deszcze w Brazylii. Zginęło 14 osób
Leśnicy weszli do schronu. Były ich dziesiątki. To rekord
Leśnicy weszli do schronu. Były ich dziesiątki. To rekord
Napadli na kibica z Belgii. Wśród zatrzymanych zawodowy żołnierz
Napadli na kibica z Belgii. Wśród zatrzymanych zawodowy żołnierz
Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł
Ranny i porzucony. Leżał przy samym przejściu. Sprawca uciekł
Wyszedł z psem. Nie wiedział, że jest nagrywany. "Maksymalny mandat"
Wyszedł z psem. Nie wiedział, że jest nagrywany. "Maksymalny mandat"
Wszystko wydał na imprezę. Oto co potem zrobił 28-latek
Wszystko wydał na imprezę. Oto co potem zrobił 28-latek
Horror w Tajlandii. Nie żyją 72 tygrysy
Horror w Tajlandii. Nie żyją 72 tygrysy