Bejrut. Pielęgniarka wyniosła noworodki ze zniszczonego budynku

Zdjęcie tej kobiety obiegło świat i wywołało duże poruszenie. Pielęgniarka wyniosła ze zniszczonego przez wybuch szpitala troje noworodków.

Pielęgniarka uratowała noworodkiPielęgniarka uratowała noworodki
Źródło zdjęć: © Facebook | Bilal Marie Jawich

4 sierpnia w Bejrucie doszło do eksplozji. Przyczyną miały być najprawdopodobniej lata zaniedbania. 2750 ton salatery amonowej przechowywano w porcie i nie zadbano o wszelkie środki bezpieczeństwa.

Zniszczenia w mieście są ogromne. Dewastacji uległ m.in. szpital, w którym pracowała pielęgniarka. Kobieta przebywała wówczas na oddziale położniczym. Kiedy doszło do eksplozji, zemdlała. Pamięta tylko moment, w którym wracała, trzymając na rękach trzy noworodki.

Wybuch w Libanie. Pielęgniarka uratowała trzy noworodki

Autor zdjęcia był zdumiony, kiedy zobaczył, jak kobieta trzyma w ramionach dzieci. "Była spokojna, a to kontrastowało z atmosferą panującą wokół budynku szpitala" - powiedział Bilal Jawich. Mężczyzna określił pielęgniarkę mianem bohaterki.

W wyniku eksplozji zginęło 135 osób, a 5 tys. zostało rannych. Premier Libanu, Hassan Diab, na posiedzeniu oznajmił, że "niedopuszczalne jest, żeby 2750 ton azotanu amonu znajdowało się w magazynie przez sześć lat i nie zostały podjęte żadne środki bezpieczeństwa". Jego zdaniem jest to "niedopuszczalne i nie można milczeć w tej sprawie".

Zobacz także: Przeżyli wybuch w Bejrucie. Wstrząsające relacje świadków

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie