Białoruski generał oskarża Polskę. Mówi o przygotowaniach do agresji

Białoruski generał Paweł Murawejko oskarża Polskę o przygotowania do agresji. Twierdzi, że manewry 'Żelazny Obrońca' to operacja kamuflażowa. Zapewnia, że ćwiczenia rosyjsko - białoruskie są transparentene. - Podobno przybyło tu 200 tys. rosyjskich żołnierzy, gotowych do ataku na kraje bałtyckie - mówi.

Paweł Murawiejko oskarża Polskę.Paweł Murawiejko oskarża Polskę.
Źródło zdjęć: © Getty Images, X
Mateusz Kaluga

Najważniejsze informacje

  • Białoruski generał krytykuje polskie manewry wojskowe.
  • Polska odpowiada na ćwiczenia Zapad-2025.
  • Białoruś zmienia plany manewrów, by zmniejszyć napięcia.

Paweł Murawiejko, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi, oskarżył Polskę o przygotowania do agresji - informuje Polsat News. Jego zdaniem, manewry wojskowe "Żelazny Obrońca" to dobrze zaplanowana operacja informacyjno-kamuflażowa. Generał uważa, że działania mają na celu zwiększenie potencjału bojowego Polski.

Polska organizuje ćwiczenia "Żelazny Obrońca" jako odpowiedź na białorusko-rosyjskie manewry Zapad-2025. Generał Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, podkreślił, że celem jest utrzymanie gotowości żołnierzy na wypadek prowokacji ze strony Rosji - przypomina portal.

Białoruś zdecydowała się na zmniejszenie skali manewrów Zapad-2025. Minister obrony Wiktor Chrenin ogłosił, że liczba uczestników zostanie zredukowana o połowę, a główne ćwiczenia przeniesione w głąb kraju. Sam Alaksandr Łukaszenka twierdził, że Białoruś nie chce eskalacji napięć w regionie. W ćwiczeniach ma wziąć ok. 13 tys. żołnierzy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Posłowie w Sejmie skomentowali zachowanie Hołowni. "Ograniczone zaufanie"

Uważam, że ten szum medialny to dobrze zaplanowana operacja informacyjno-kamuflażowa, mająca na celu zwiększenie potencjału bojowego. To jak złodziej krzyczący głośniej niż ktokolwiek inny: Stop złodziejowi! Kto krzyczy głośniej niż ktokolwiek inny o agresji? Ten, kto przygotowuje się do agresji - cytuje wypowiedź Murawiejki "Polsat News" dla Biełarus Siegodnia.

Szef białoruskiego wojska podkreślał, że ćwiczenia rosyjsko - białoruskie mają być transparentne, a po zakończeniu wszyscy wrócą na miejsca rozmieszczenia.

Podobno przybyło tu 200 tys. rosyjskich żołnierzy, gotowych do ataku na kraje bałtyckie i wkrótce będą myć buty w Morzu Bałtyckim, ale ćwiczenia się skończą, wojska rosyjskie odejdą - zapewnia.
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2