Bielsko-Biała. Pijani na budowie. Jeden drugiemu zmiażdżył stopę
Do dramatycznego wypadku na budowie doszło przed południem 11 marca br. przy ul. Wypoczynkowej w Bielsku-Białej. Operator koparki najechał na stopę innego pracownika. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policja oraz Państwowa Inspekcja Pracy.
Najważniejsze informacje
- Na budowie w Bielsku-Białej 44-letni operator koparki najechał na stopę 33-latka.
- Badanie wykazało u obu mężczyzn ponad 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Sprawa trafi do sądu; okoliczności bada też Państwowa Inspekcja Pracy.
O sprawie informuje lokalny portal beskidzka24.pl. Przed południem w środę, 11 marca, na terenie prac budowlanych w rejonie ul. Wypoczynkowej w Bielsku-Białej (woj. śląskie) rozegrał się poważny wypadek. 44-letni operator koparki gąsienicowej najechał na nogę swojego kolegi, 33-letniego pracownika. Na miejsce natychmiast wezwano policję i pogotowie.
Szybko okazało się, że poszkodowany mężczyzna doznał poważnego urazu - zmiażdżenia stopy i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Policjanci przeprowadzili na miejscu zdarzenia rutynowe badania trzeźwości u obu pracowników. Na widok wyniku aż przetarli oczy ze zdumienia. Obaj budowlańcy... byli nietrzeźwi.
U operatora koparki alkomat wykrył w wydychanym powietrzu grubo ponad 0,5 promila alkoholu. Podobne stężenie odnotował też u 33-latka, który ucierpiał w całym zajściu.
Bielsko-Biała. Pijani pracownicy na budowie. Jeden drugiemu zmiażdżył stopę
Funkcjonariusze prowadzą teraz czynności wyjaśniające, a ustalenia trafią do sądu. Według informacji przekazanych przez lokalny portal, operator koparki musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Niezależnie od działań policji, okoliczności wypadku analizuje także Państwowa Inspekcja Pracy, która sprawdza standardy bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia.
Na tym etapie służby nie podają dodatkowych informacji o stanie zdrowia poszkodowanego poza potwierdzonym zmiażdżeniem stopy. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym wyniki badań trzeźwości, będzie kluczowy dla kwalifikacji prawnej czynu. Jak informuje regionalny portal, sprawa znajdzie finał przed wymiarem sprawiedliwości, a wyniki kontroli PIP mogą skutkować dodatkowymi konsekwencjami administracyjnymi.