Bliscy "Kory" rozważali, by przenieść jej grób. W tle spór z cmentarza

Spore zamieszanie w ostatnich tygodniach wywołują działania wokół grobu piosenkarki Olgi Sipowicz "Kory". Jak się bowiem okazało, między rodziną artystki a zarządem cmentarza na Powązkach Wojskowych wybuch konflikt, który zmusza bliskich wokalistki Maanam do rozważań na temat przeniesienia grobu.

KoraKora
Źródło zdjęć: © AKPA
Kamil Różycki

W lipcu tego roku minęło 6 lat od śmierci piosenkarki Olgi Sipowicz, znanej publiczności pod pseudonimem Kora. Wokalistka Maanam przez długi czas walczyła z chorobą nowotworową, jednak ta nie dała za wygraną i artystka odeszła w wieku 67 lat. Jej śmierć pogrążyła w smutku tysiące fanów oraz bliskich.

Doskonale widać to po dziś dzień. Jej grób na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach mimo upływu sześciu lat wciąż licznie odwiedzają fani, którzy składają kwiaty, a od lipca siadają na specjalnej ławeczce. Ta zaprojektowana przez artystę z Bliżowa stała się kością niezgody między rodziną "Kory" a zarządem cmentarza.

Teraz urzędnicy cmentarza do mnie dzwonią, że powinienem ją zabrać, bo jest nieprzepisowa, większa o pięć centymetrów. Ta walka trwa już od miesiąca [...] Ławka stoi pod akacją. Ludzie przyjeżdżają z całej Polski na Powązki Wojskowe, przychodzą wycieczki, robią sobie zdjęcia, a to jest ładny przedmiot, który dodaje cmentarzowi uroku. W Polsce są większe przekręty, a teraz z ławki zrobiła się afera — przyznaje w rozmowie z "Faktem" mąż "Kory", Kamil Sipowicz.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sieklucka i Kassin o niskich notach od jurorów: "Faktycznie wyciągnęli pazurki na nas"

Ławka przy grobie "Kory" zniknie?

Jak zdradza mąż wokalistki, walka z władzami cmentarza jest dla niego szczególnie przykra. W pewnym momencie czara goryczy niemal się przelała i zastanawiał się on nawet "czy nie przenieść Kory na Roztocze skoro na Powązkach Wojskowych tak bardzo przeszkadza". Potem jednak przyznał, że w razie kolejnych uwag usunie ławkę.

Wiele jednak wskazuje na to, że ławka nie zniknie z terenu cmentarza. Jak zdołał ustalić "Fakt", do tej pory wpłynęło jedynie ustne zawiadomienie w tej sprawie, ale by realnie zmusić zarząd cmentarza do działania, konieczne będzie przedstawienie pisemnego protestu.

Z formalnego punktu widzenia ławka nie spełnia wymogów, ale dopóki nie pojawi się żaden protest przeciw jej wymiarom, to sprawa nie budzi kontrowersji i ławka będzie stała — usłyszeliśmy w Zarządzie Cmentarzy Komunalnych. Chodzi o protest formalny, na piśmie, a takiego jeszcze nie ma.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie