Był pijany, wjechał w matkę z dwójką dzieci. Znów trafił w ręce policji

Był 12 maja 2017 r. Krzysztof M. miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie, gdy doprowadził do wypadku, w którym ucierpiała matka z dwójką dzieci. W wyniku tamtego zdarzenia 2-letnia wówczas dziewczynka straciła nogę. Po spędzeniu kilku lat za kratkami, mężczyzna znów wsiadł pijany za kierownicę. Kilka dni temu zatrzymali go policjanci z Puław.

Krzysztof M. w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Przed laty oprowadził do wypadkuKrzysztof M. w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Przed laty oprowadził do wypadku
Źródło zdjęć: © KPP Puławy
Aneta Polak

9 lipca policjanci zatrzymali kierowcę, który jechał pijany przez Puławy. Mężczyzna miał blisko promil alkoholu w organizmie i przewoził dwóch pasażerów. Ci również byli nietrzeźwi.

Z relacji osoby, która anonimowo zadzwoniła na numer alarmowy wynikało, że mężczyzna, który wcześniej pił alkohol w pobliżu galerii handlowej w centrum miasta, wsiadł za kierownicę audi i odjechał ulicą Lubelską w kierunku Lublina. Pilną interwencję podjęli policjanci z patrolówki, którzy zatrzymali kierowcę na stacji paliw - relacjonuje komisarz Ewa Rejn-Kozak z policji w Puławach.

Gdy policjanci sprawdzili dokumenty pijanego kierowcy, okazało się, że mężczyzna nie popełnił tego błędu po raz pierwszy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sachajko o przepisach. "Ograniczenia do 50 km/h są absurdalne"

Spowodował wypadek. Twierdził, że żałuje

W maju 2017 r. Krzysztof M. 27-letni wówczas kierowca, z impetem wjechał w idącą chodnikiem matkę z dwójką małych dzieci, a potem uciekł z miejsca wypadku. 2-letnia Natalka nadal odczuwa skutki tamtego zdarzenia. Dziewczynka straciła nogę. Do dziś ma problemy ze zdrowiem, a niedawno musiała przejść poważną operację.

Jak się okazało, Krzysztof M. był kompletnie pijany. Miał ponad ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyzna zatrzymany został w miejscu zamieszkania. Samochód, którym spowodował wypadek, został odnaleziony przez policjantów przed wieczorem. Mężczyzna porzucił go kilkanaście kilometrów od miejsca zdarzenia - relacjonowała wówczas policja.

Po wypadku kierowca wyraził skruchę na sali sądowej.

Chciałbym tylko panią przeprosić, bardzo żałuję tego, co się stało. Sam mam dwoje dzieci i gdybym mógł cofnąć czas, chętnie bym to zrobił - mówił Krzysztof M., cytowany przez "Super Express".

Czy mówił szczerze? Po tym, jak został skazany na 5,5 roku bezwzględnego więzienia i dożywotnio stracił prawo jazdy, znów wsiadł za kierownicę, będąc pod wpływem alkoholu. Mężczyzna wrócił za kraty.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje: "absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje: "absolutnie nie dotykamy marczaków"
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę