Był w domu zmarłej rodziny. "Takiej tragedii jeszcze nie widziałem".

Cztery osoby z Chełmna, matka i jej trójka dzieci, zmarły z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Jeden ze strażaków, który był w mieszkaniu, podzielił się swoją relacją w rozmowie z "Faktem". - Pracuję w tym zawodzie od ponad 20 lat, ale takiej tragedii jeszcze nie widziałem - przekazał.

Tragedia w ChełmnieTragedia w Chełmnie
Źródło zdjęć: © Facebook, PAP | Tomasz Więcławski, archiwum prywatne
Rafał Strzelec

Tragiczne odkrycie miało miejsce w czwartek (15 stycznia) około godz. 17.00 w Chełmnie w mieszkaniu przy ul. Stare Planty. Bliscy nie mogli się skontaktować z Zuzanną F., 31-letnią mamą 11-letniej Oliwii, 7-letniej Nikoli i 2-letniego Mikołaja. Starsze dzieci nie były w szkole od poniedziałku. Zaniepokojona rodzina zgłosiła sprawę służbom.

Po przyjeździe na miejsce dokonano tragicznego odkrycia. Cała czwórka zmarła z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Strażacy stwierdzili, że gaz ulatniał się z piecyka ogrzewającego wodę. - Już przy samym wejściu duże stężenie tlenku węgla wskazywało na to, że mamy do czynienia właśnie z tym cichym zabójcą - mówiła w rozmowie z "Faktem" mł. asp. Agnieszka Stankiewicz. Pomiary wykazywały wartości przekraczające 900 ppm. Dawka śmiertelna to 500 ppm.

Przeglądy w mieszkaniu były robione regularnie. Do dramatu mógł się przyczynić m.in. brak odpowiedniego przewiewu w niewielkim mieszkaniu.

Był na miejscu tragedii. Opisał szczegóły

"Fakt" dotarł też do strażaka, który był na miejscu zdarzenia. - Pracuję w tym zawodzie od ponad 20 lat, ale takiej tragedii jeszcze nie widziałem - powiedział uczestnik akcji.

"Fakt" podał, że Mikołaj zmarł w swoim łóżeczku. Dziewczynki leżały na kanapie. Według informacji dziennika każde z dzieci miało otwarte oczy. Ich mama, wedle relacji dziennika, leżała w korytarzu. Z kolei w łazience znajdował się pies. Czworonóg leżał w wymiocinach i był prawdopodobnie pierwszą ofiarą tlenku węgla.

Chełmno jest wstrząśnięte tragedią. Lokalne władze i szkoła, do której chodziły dziewczynki, pożegnała ofiary w mediach społecznościowych. - Nasze serca pękły na kawałki - napisano na profilu placówki. Poinformowano o odwołaniu zabaw karnawałowych. Ustawiono skrzyneczkę, gdzie można wrzucać ciepłe wspomnienia o zmarłych. Wiadomo, że Zuzanna F. sama opiekowała się dziećmi. Sąsiedzi wspominają ją jako dobrą matkę. Okoliczności tragedii w Chełmnie bada prokuratura. Sekcja zwłok ofiar odbędzie się w poniedziałek.

Wybrane dla Ciebie
Turyści chętnie odwiedzają Polskę. W 2025 r. lepsza od nas była tylko Malta
Turyści chętnie odwiedzają Polskę. W 2025 r. lepsza od nas była tylko Malta
Polka próbowała uciec do Wielkiej Brytanii. Została zatrzymana na lotnisku
Polka próbowała uciec do Wielkiej Brytanii. Została zatrzymana na lotnisku
Wszedł do Biedronki. Zobaczył truskawki. "Odechciało mi się je kupić"
Wszedł do Biedronki. Zobaczył truskawki. "Odechciało mi się je kupić"
"Łoś zjada śnieg". Niesie się filmik. Leśnicy tłumaczą
"Łoś zjada śnieg". Niesie się filmik. Leśnicy tłumaczą
Szybkie pączki bez wyrastania. Prosty przepis
Szybkie pączki bez wyrastania. Prosty przepis
Nowi milionerzy w Polsce. Dwie "szóstki". Wiadomo, gdzie padły
Nowi milionerzy w Polsce. Dwie "szóstki". Wiadomo, gdzie padły
Rekord w polskiej transplantologii w 2025 roku. Tak dobrze jeszcze nie było
Rekord w polskiej transplantologii w 2025 roku. Tak dobrze jeszcze nie było
Macają pieczywo i go nie kupują. Sieci handlowe reagują
Macają pieczywo i go nie kupują. Sieci handlowe reagują
Pracownik kradł paliwo na stacji. Tak się tłumaczył policjantom
Pracownik kradł paliwo na stacji. Tak się tłumaczył policjantom
Szybki wyjazd do sanatorium. Są oferty last minute
Szybki wyjazd do sanatorium. Są oferty last minute
Gdzie wyrzucić styropian? Wielu robi ten błąd
Gdzie wyrzucić styropian? Wielu robi ten błąd
500 tysięcy żołnierzy w Polsce. Podano datę
500 tysięcy żołnierzy w Polsce. Podano datę