CBA weszło do kolejowego potentata. Sprawa ciągnie się od 5 lat

Według ustaleń portalu o2, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli w poniedziałek do siedziby PKP PLK. Mieli szukać danych na komputerach i dyskach zarządu kolejowej spółki.

CBA ilustracjaCBA ilustracja
Źródło zdjęć: © PAP | Rafał Guz
Łukasz Maziewski

Zwróciliśmy się z pytaniem o to CBA, jednak biuro odpowiedziało nam lakonicznie, nie potwierdzając ani nie zaprzeczając. Odesłało nas jedynie do komunikatu sprzed sześciu dni, informującego o poprzednich zatrzymaniach.

Przypomnijmy: 24 marca CBA zatrzymało pięć osób. Chodzi m.in. o byłego prezesa kolejowej spółki, byłego członka zarządu i byłego dyrektora Bura Marketingu i Komunikacji. Zatrzymano również dwóch pracowników jednej z agencji PR.

CBA podkreśla, że wiąże się to ze sprawę sprzed pięciu lat, dotyczącą organizacji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Daniel Obajtek zwrócił się do CBA. Marek Belka przewrotnie skomentował

CBA łowi

Przypomnijmy, sprawa tyczyła się wtedy działań dotyczących zabezpieczenia antyterrorystycznego Światowych Dni Młodzieży. Kontrakt na szkolenia w sprawie ochrony dworców kolejowych otrzymała wtedy tajemnicza spółka Sensus Group, która miała nie posiadać żadnych zdolności do wykonania zlecenia.

Chodziło o zawarcie umowy na realizację profilaktyki w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. Ta sprawa zakończyła się już skierowaniem do sądu aktu oskarżenia.
Jednocześnie dała początek kolejnemu postępowaniu. W trakcie prowadzonych czynności ujawniono wątek dotyczący zawarcia czterech umów na obsługę public relations pomiędzy PKP S.A., a warszawską agencją prowadzoną przez byłych pracowników spółki - pisało w swoim komunikacie Biuro.

Co na to prokuratura?

Poprosiliśmy zatem o komentarz Prokuraturę Okręgową Warszawa - Praga, do której odesłało nas do CBA, przekonując, że tylko prokuratura może odpowiadać na pytania dotyczące pozostającego w toku śledztwa.

My nie zlecaliśmy żadnych przeszukań - mówi o2 Katarzyna Skrzeczkowska, rzecznik praskiej prokuratury.

Samo PKP PLK w tym zakresie milczy.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie