Chciała zgłosić zgon sąsiadki. W przychodni rzucili słuchawką
Trzy godziny spędzili w mieszkaniu ze zmarłą osobą, bo nikt nie chciał przyjechać by podpisać akt zgonu. O perypetiach z urzędniczą machiną mieszkańców Lublina napisał Kurier Lubelski.
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Adobe