Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Jan Manicki,Łukasz Maziewski
|
aktualizacja

Co robi WOT na granicy? "Sprawdza się do sesji zdjęciowych"

730
Podziel się:

Na polsko-białoruskiej granicy wciąż stacjonują setki żołnierzy. Zdjęcia i filmy ze strefy przygranicznej pokazują, że służbę pełnią tam m.in. żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Czym dokładnie zajmuje się WOT? Jeden z naszych rozmówców z 12. Brygady Zmechanizowanej przekonuje, że żołnierze-ochotnicy najlepiej wychodzą na zdjęciach.

Co robi WOT na granicy? "Sprawdza się do sesji zdjęciowych"
Żołnierze WOT mają pełnić patrole w przygranicznych miejscowościach (Twitter, Wojsko Obrony Terytorialnej)

Szturm migrantów na granicę w ostatnich dniach nieco zelżał. W pasie przy granicy z Białorusią wciąż dochodzi jednak do incydentów, z którymi muszą mierzyć się polskie służby. Funkcjonariuszy SG wspierają żołnierze Wojska Polskiego.

Część migrantów przemieściła się lub przemieszcza w stronę Ukrainy. Część powoli opuszcza Białoruś. A nad Europę nadciąga zima. Okazuje się, że daje się ona we znaki także naszym służbom. Żołnierze, którzy stacjonują na granicy skarżą się na polowe warunki.

Sami doszczelniamy namioty wszelki możliwymi sposobami. Okopujemy je ziemią, wejście do namiotu uszczelniamy kocem – przyznaje w rozmowie z o2 jeden z żołnierzy wojsk operacyjnych z 12. Brygady Zmechanizowanej.

Sporym problemem mają być także rotacje. Pojawiają się bowiem rozbieżności pomiędzy zapowiedziami dowódców, a tym, jak wygląda to w rzeczywistości.

W tej chwili żołnierz na granicy spędza od 4 do 7 tygodni. Przełożeni przed wyjazdem mówią o 2-3. Żołnierze są sfrustrowani faktem, że mimo wcześniejszych zapewnień, nie mogą zjechać do domu. Jesteśmy oszukiwani, a na odprawach przełożeni oszukują swoich wyższych przełożonych, że wszystko sprawnie działa – podkreśla nasz rozmówca.

Żołnierze WOT z dala od granicy? "Działają na tyłach jednostek operacyjnych"

Do pilnowania strefy przygranicznej przydzielono także m.in. oddziały WOT. Ich obecność w tym miejscu chętnie akcentuje MON. Wydaje się jednak, że żołnierze WOT pełnią służbę z dala od samej granicy.

Od kiedy tu jeżdżę nigdzie nie spotkałem żołnierzy WOT-u. Z tego co mi wiadomo zostali przeznaczeni do działań na tyłach jednostek operacyjnych. Natomiast sprawdzają się do sesji fotograficznych – dodaje nasz rozmówca.

Bóbr, pies i Grot. Mitologia z pogranicza

Dookoła operacji granicznej narosło wiele historii, mitów i opowieści iście anegdotycznych. Jedną z nich jest powtarzana przez żołnierzy wojsk operacyjnych historia o bobrze i nadgorliwej żołnierce WOT, która pewnego razu udała się do lasu za potrzebą. Kiedy usłyszała niespodziewany szelest, miała wystrzelić w ciemność serię z karabinu. Po fakcie okazało się, że źródłem odgłosów był... bóbr. Zwierzę, jak mówią o2.pl wojskowi, miało zginąć.

Czy to prawda? MON przekonuje, że wśród żołnierzy WOT nie doszło do niekontrolowanego otwarcia ognia.

Wśród żołnierzy WOT nie odnotowano przypadków niekontrolowanego wystrzału – brzmi odpowiedź na nasze pytania, wystosowana przez Centrum Operacyjne MON.

Historia weszła do kanonu opowieści, powtarzanych przez żołnierzy znad granicy. Dużo mniej humorystyczna była inna historia, dotycząca zgubienia przez jednego z wojskowych służbowej broni. Podobnie jednak jak w przypadku niesławnej "operacji bóbr", MON twierdzi, że nic takiego nie miało miejsca.

Inną z opowieści przytacza z kolei znajomy żołnierz WOT z północy Podlasia. Opowiada, jak pewnego razu znaleźli po polskiej stronie granicy rodzinę z psem. Rodzina trafiła do ośrodka, pies – do schroniska. Żołnierz opowiada, że pies – nadzwyczaj zadbany i doskonale wyszkolony – reagował tylko na polecenia wydawane przez mężczyzn, ignorując zupełnie głos kobiecy.

Na moje oko, oni tego psa dostali od Białorusinów - mówi nasz rozmówca.

Żołnierz skarżył się także na wydawane im karabinki GROT. Przekonuje, że choć flagowy produkt MON ma szansę być dobrą bronią, to na razie nie jest pozbawiony wad, a on wolałby jednak używać sprawdzonego przez lata Beryla. Dookoła GROT-a wybuchła prawdziwa burza, gdy Onet opisał wady broni, które jednak są usuwane w nowszych wersjach przez Fabrykę Broni Łucznik w Radomiu, co komunikowała fabryki.

Na pewno nie jest idiotoodporny, ale na szczęście nowsze wersje są lepsze – kończy żołnierz.

WOT a wojska operacyjne

Nie zmienia to faktu, że WOT mocno działało w sferze informacyjnej. Doszło na tym tle do nieporozumień między terytorialsami a żołnierzami operacyjnymi. Przez długi czas MON nie ujawniał informacji, że na granicy są m.in. spadochroniarze z 6. Brygady Powietrznodesantowej. To oni często pojawiali się na zdjęciach udostępnianych w mediach społecznościowych WOT. Wywołało to złość "spadakowców".

Operacyjni skarżyli, że żołnierze WOT często "wożą się" na plecach wojskowych z regularnych jednostek. Nie jest tajemnicą, że MON mocno promuje Wojska Obrony Terytorialnej.

Nasi rozmówcy przekonują, że "Terytorialsi" zajmują się głównie zabezpieczeniem tyłów, niekoniecznie patrolując sam teren pasa granicznego. Jaka jest prawda? Odpowiedź Centrum Operacyjnego MON nie jest w tym zakresie jednoznaczna.

Obecnie żołnierze WOT pełnią patrole na granicy wzdłuż rzeki Bug oraz na granicy strefy stanu wyjątkowego. Prowadzą również rozpoznanie obrazowe bezpośrednio na granicy polsko-białoruskiej - brzmi odpowiedź MON.

To prawda, WOT dysponuje bezzałogowcami, niezbędnymi do takich działań. Zastanawiający jest jednak fragment o "granicy stanu wyjątkowego". Wydaje się to oznaczać, że terytorialsi faktycznie nie patrolują samego pasa granicznego.

Obejrzyj także: Kryzys na granicy z Białorusią. Tak na miejscu działają żołnierze WOT

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(730)
Żołnierzyk 21...
12 miesięcy temu
Zwą na szwejami na jednostce, że względu na stopień szeregowych,ale to co dzieje się na granicy to inaczej nie można określić jak słowami "Boże chroń nas przed wojną" ze względu na to kto nami dowodzi, nie potrafią nic zorgazozowac: posiłków, zakwaterowania,co wiąże się z odpocztnkiem i miejscem do spania A tym bardziej do wykąpania bo ich zdaniem szwyj ma zapier..lać,a sami patrzą by nagrody dostać i by były jak najwyższe,a przy tym się nie narobić, a tym samym by na zimny pas graniczny nie wyjść z miejsca gdzie ciepło w tyłku a tym bardziej fakt z rzyciła wzięty gdzie podoficer naśmiewa się że on też prowadzi walkę grając codziennie w Word of tanks przez internet nic nie robiąc innego całymi dniami bo od tego są szweje.
polak
12 miesięcy temu
powinno się przed wojskiem przy samej granicy postawić opozycję która tak broni biednych migrantów , jak by jeden z drugim dostali kamieniem lub konarem w łeb to może by zmądrzeli
polak
12 miesięcy temu
powinno się przed wojskiem przy samej granicy postawić opozycję która tak broni biednych migrantów , jak by jeden z drugim dostali kamieniem lub konarem w łeb to może by zmądrzeli
😊😊😊😊😊
12 miesięcy temu
Macierewicz może być dumny😊
Darek
12 miesięcy temu
Beznadziejny artykuł. Próbujecie tylko ośmieszyć, opluc polski mundur.
Twój nick
12 miesięcy temu
Od wielu lat trwa w Polsce systematyczny demontaż nie tylko wojska, ale całego systemu obronnego. Od spraw obronnych odsunięto wojskowych, a sprawami obronnymi zajmują się politycy, duchowni i biznesmeni. Ucichły strzelnice, zarosły tory przeszkód i place taktyczne, opustoszały koszary. Z torów zniknęły eszelony a na drogach nie widać przemieszczających się kolumn wojska jadącego na poligony, letnie i zimowe szkoły ognia. Nie słychać śpiewu maszerujących żołnierzy, ani wrzasku komend dowódców. Cywilna kontrola nad wojskiem sprowadza się do ładnych zdjęć polityków na tle żołnierzy, pielgrzymek, marnowania pieniędzy obronnych na rzecz innych organizacji, zrzeszeń i pociotków. Starzy generałowie, w politycznym zapędzie, krytykują własne działania z czasów dowodzenia i swojej świetności. Złowieszczo brzmią słowa Napoleona: „Naród który nie chce utrzymywać swojej armii, będzie utrzymywać cudzą”.
lol
12 miesięcy temu
Heh taki zawodowy a żali się jak baba, że ochotnicy (bo to są ochotnicy) z WOTu są częściej na zdjęciach...Może jakbyś komandosie zawodowy jeden z drugim mniej płakał to też byś był na zdjęciach. Zapłakana gęba i zapłakane oczy kiepsko wyglądają w folderach, zwłaszcza o tych, którzy rzekomo twardzi mają być.
Obserwator
12 miesięcy temu
A może coś powiedzą jak wypychają do lasu zagłodzonych i zmarzniętych ludzi na krawędzi śmierci. To im nie przeszkadza. Ale tym "honorowym mundurowcom" strasznie przeszkadza, że SAMI muszą doszczelnić sobie namiot! To jest prawdziwa tragedia! Katastrofa. Gdzie jest służba?
SPECNAZ
12 miesięcy temu
żołnierz to nie jest cywil to człowiek który ma ZABIJAĆ innego człowieka, a jak broń się zatnie to nawet nożem ciachać
....
12 miesięcy temu
Artykuł pisze o niczym, same bzdury. Piszą aby pisać.
Majek
12 miesięcy temu
Może dać mu jeszcze kotleta z cebulkami żeby nie narzekał ?
Heniek
12 miesięcy temu
Przy takich pisowcach to nawet bobry wymrą
Abaab
12 miesięcy temu
Komandos i żołnierz zawodowy narzeka na spanie w namiocie patrolowanie granicy po nocach i wytyka magazynierom , urzędnikom i nauczycielom itp. itd. ( bo to z takich ludzi WOT się składa) że za mało robią i ładnie tylko na zdjęciach wyglądają... Bez obrazy ale za starych czasów w wojsku się służyło, a teraz wychodzi na to, że się płacze....
fujdojczland
12 miesięcy temu
A co polskojęzyczny POrtal sądzi o Bundeswehrze? Jest najlepsza na świecie?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić