COVID-19 im niestraszny. Tysiące ludzi na pogrzebie. Policja była bezradna

Sieć obiegły zdjęcia pogrzebu najwyższego rabina w Izraelu. Pomimo zagrożenia pandemicznego w uroczystościach wziął udział tłum ludzi.

pogrzeb
Źródło zdjęć: © PAP

W Izraelu doszło do pogrzebu, który zgromadził tłumy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kraj jest obecnie objęty trzecią blokadą narodową z powodu pandemii koronawirusa. Mieszkańcy Izraela żegnali najwyższego rabina Meshulama Dovida Soloveitchika.

Meshulam Dovid Soloveitchik zmarł 31 stycznia w wieku 99 lat. Z powodu jego śmierci w Jerozolimie zgromadziły się tysiące żałobników, którzy chcieli uczcić jego pamięć. Wydarzenie spotkało się z natychmiastową reakcją wicepremiera Benny'ego Gantza, gdyż było jawnym złamaniem pandemicznych obostrzeń. Polityk podkreślił nierówne egzekwowanie tych zasad. Zaznaczył również swoje zniesmaczenie zachowaniem uczestników uroczystości.

Miliony rodzin i dzieci są zamknięte w swoich domach i przestrzegają zasad, podczas gdy tysiące charedim tłoczą się na pogrzebie, większość z nich nawet bez masek - napisał na Twitterze Gantz.

W uroczystości uczestniczyło kilka tysięcy osób. Policja była bezradna.

Nie będę robić konfrontacji z 20 tys. osób, bo nie jestem w stanie - powiedział przedstawiciel służb.

W Izraelu panuje aktualnie napięta sytuacja polityczna. W zeszłym miesiącu załamały się stosunki między izraelskimi koalicjantami dzielącymi władzę. Podwójne standardy dotyczące egzekwowania pandemicznej blokady stały się dużym problemem.

pogrzeb
Pogrzeb Rabina zgromadził tłumy © PAP, EPA | ABIR SULTAN
covid-19
© PAP
Wybrane dla Ciebie