Czescy piłkarze nie przejmują się powodzią. Tak się bawią w deszczu

Czescy piłkarze z jednego z lokalnych klubów udowodnili w mediach społecznościowych, że nie przejmują się sytuacją powodziową. Zamiast martwić się o zniszczone boiska, postanowili wykorzystać zalane fragmenty terenu jako okazję do zabawy. Wyposażeni w akcesoria basenowe zorganizowali sobie wodne szaleństwo na boisku.

Czescy piłkarze nie przejmują się powodzią. Tak się bawią w deszCzescy piłkarze nie przejmują się powodzią. Tak się bawią w deszczu
Źródło zdjęć: © Twitter
Malwina Witkowska

Ulewne deszcze w Czechach nie ustają, co prowadzi do znacznych utrudnień w wielu regionach kraju.

Wprowadzono najwyższy stopień alarmu powodziowego w ponad 40 lokalizacjach, ponieważ poziom rzek nadal wzrasta. W wyniku intensywnych opadów powódź całkowicie odcięła od świata gminę Visjnova, położoną w rejonie Frydlantu, blisko granicy z Polską.

Najcięższe opady występują obecnie w rejonach Jesionek i Pardubic. Jednak to obszary górskie w północno-wschodniej części kraju, wzdłuż granicy z Polską, są najbardziej narażone na powodzie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ulewy paraliżują Słowenię. Potężny żywioł zbliża się do Polski

Czechy wciąż mierzą się z intensywnymi opadami deszczu. Poziom wód w rzekach stale rośnie, a wiele miejscowości zmaga się z zalanymi ulicami i trudnościami komunikacyjnymi. Mimo trudnych warunków pogodowych, piłkarze FK Hodonin, grający w czeskiej trzeciej lidze, postanowili zachować pozytywne nastawienie.

"Co prawda odwołali nam 7. kolejkę, ale my się przygotowujemy!" - napisali sportowcy pod nagraniem. W odpowiedzi na odwołanie meczu, drużyna znalazła kreatywny sposób na wykorzystanie sytuacji.

W zalanym fragmencie boiska zorganizowali zabawę, wyposażeni w dmuchane kółka, maski do nurkowania i inne akcesoria. Pomimo panujących warunków, z humorem i entuzjazmem pluskali się w wodzie. Ich postawa jest doskonałym przykładem na to, jak sportowcy mogą przekształcić trudne sytuacje w okazje do zabawy i wspólnego spędzania czasu, mimo przeciwności losu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"