Dramat w Gdańsku. "Przyszedł pod mój dom i zażądał 500 złotych"
- Czy musi dojść do tragedii, aby policja zainterweniowała? - pytają zbulwersowani mieszkańcy dzielnicy Gdańsk-Wrzeszcz. Od lat terroryzuje ich agresywny narkoman. Gdańszczanie są zbulwersowani opieszałością organów ścigania i wskazują, że nie mogą chodzić spokojnie po ulicy. Tuż przed publikacją artykułu otrzymaliśmy informację o zatrzymaniu mężczyzny przez policję.
Źródło zdjęć: © Facebook | Rafał Wojczal