Dramatyczne sceny nad Wisłą. Musieli ratować psa. "To prawdziwy cud"

Dramatyczne sceny rozegrały się nad Wisłą we Włocławku, w niedzielę, 2 listopada. Przerażony pies, prawdopodobnie porzucony przez ludzi, w pewnym momencie wskoczył do rzeki. Na miejscu zjawiły się służby, ale pies zniknął z pola widzenia. Na szczęście ta historia ma szczęśliwe zakończenie. Włocławski TOZ pisze o "prawdziwym cudzie".

Pieska udało się uratować. Jest bezpiecznyPieska udało się uratować. Jest bezpieczny
Źródło zdjęć: © Facebook
Aneta Polak
oprac.  Aneta Polak

2 listopada mieszkańcy Włocławka byli świadkami dramatycznych scen. Przerażony pies, prawdopodobnie wcześniej porzucony przez ludzi, błąkał się po mieście i wbiegał przed maski samochodów. W pewnym momencie zwierzę wskoczyło do rzeki.

Wszyscy wstrzymaliśmy oddech. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby: straż pożarna, Straż Miejska, WOPR i nasz zespół TOZ Włocławek. Ratownicy przeszukiwali rzekę i brzegi, jednak pies zniknął. Nie mieliśmy pewności, czy przeżył… - relacjonuje TOZ Włocławek w mediach społecznościowych.

"To prawdziwy cud"

Poszukiwania trwały do późnych godzin wieczornych, ale nie przyniosły rezultatu. Nadzieja powoli zaczęła gasnąć. Dopiero następnego dnia nadeszła szczęśliwa wiadomość. Do TOZ Włocławek zadzwonił mężczyzna, który zauważył poszukiwanego psa na ulicy Grodzkiej i podążał za zwierzęciem do momentu, w którym na miejscu zjawili się wolontariusze.

Te wsie są jak obrazy. Top 3 najpiękniejsze miejsca w Polsce

Z relacji TOZ wynika, że piesek nadal był bardzo przestraszony. Każda próba kontaktu skutkowała ucieczką. Wolontariusze musieli więc działać ostrożnie.

Ostatecznie, dzięki zaangażowaniu i determinacji wolontariuszy, udało się nakierować psa na jedną z posesji. "Gdy tylko wszedł, zamknęliśmy bramę – i wtedy odetchnęliśmy z ulgą. Pies żyje, jest bezpieczny!" - relacjonuje TOZ.

To, co wydarzyło się we Włocławku, to prawdziwy cud - podkreślono w poście.

Obecnie pies znajduje się pod opieką Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Włocławku. Organizacja aktywnie poszukuje dla niego tymczasowego domu.

Osoby, które chciałyby zaoferować psu dom tymczasowy lub stały, mogą kontaktować się z organizacją pod numerem telefonu 735 622 100.

Wybrane dla Ciebie
Zobaczyli coś dziwnego. Leśnicy są zaskoczeni. "Ogromne"
Zobaczyli coś dziwnego. Leśnicy są zaskoczeni. "Ogromne"
Propagandysta Putina grozi Niemcom. "Już trzy raz tam byliśmy"
Propagandysta Putina grozi Niemcom. "Już trzy raz tam byliśmy"
Tragiczne wieści ze Szwajcarii. Zmarł 18-latek ranny w Crans-Montanie
Tragiczne wieści ze Szwajcarii. Zmarł 18-latek ranny w Crans-Montanie
Słynny wodospad częściowo zamarzł. Zaobserwowano rzadkie zjawisko
Słynny wodospad częściowo zamarzł. Zaobserwowano rzadkie zjawisko
Polak nagle zasłabł. NZK na stoku w Tatrach
Polak nagle zasłabł. NZK na stoku w Tatrach
Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy. Jechał nieoznakowym radiowozem
Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy. Jechał nieoznakowym radiowozem
Niepokój przy granicy z NATO. Rosja buduje garnizon
Niepokój przy granicy z NATO. Rosja buduje garnizon
Zmarła Agnieszka Byrska-Zaczyk. Aktorka miała 92 lata
Zmarła Agnieszka Byrska-Zaczyk. Aktorka miała 92 lata
Ogień w Biedronce w Polkowicach. Słup dymu nad miastem
Ogień w Biedronce w Polkowicach. Słup dymu nad miastem
Polacy uwięzieni na lotnisku w Dominikanie. Dzieci śpią na podłodze
Polacy uwięzieni na lotnisku w Dominikanie. Dzieci śpią na podłodze
Ptasia grypa w powiecie opatowskim. Wyznaczono strefę zakażenia
Ptasia grypa w powiecie opatowskim. Wyznaczono strefę zakażenia
Sceny w Łodzi. Obrażał kierowcę. Tylko spójrzcie na światło
Sceny w Łodzi. Obrażał kierowcę. Tylko spójrzcie na światło