Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|

Driftował na zamarzniętej rzece. Obok stał dzieci

6
Podziel się:

W Wyszkowie na Mazowszu doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Kierowca wjechał na zamarzniętą taflę rzeki Bug samochodem i "driftował" w pobliżu dzieci.

Driftował na zamarzniętej rzece. Obok stał dzieci
Driftował samochodem na jeziorze (Policja)

7 lutego w Wyszkowie doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Pewien nieroztropny kierowca postanowił wjechać swoim samochodem kombi na zamarzniętą taflę rzeki Bug. Po znalezieniu się na lodzie pojazd zaczął driftować. W tym samym czasie na akwenie niedaleko szalejącego auta przebywały osoby, wśród których były dzieci.

Brawurowego kierowcę zauważył operator miejskiego monitoringu. Kierujący stwarzał wielkie zagrożenie, dlatego na miejsce zdarzenia niezwłocznie zostali wezwani funkcjonariusze policji. Niestety sprawca zamieszania zdążył odjechać przed pojawieniem się patrolu. Być może zorientował się, jak wielkie konsekwencje swojego zachowania może ponieść.

Policja sporządziła niezbędną dokumentację i prowadzi czynności w tej sprawie. Kierowcy jak na razie upiekło się, gdyż mógł zostać ukarany nawet na podstawie przepisów kodeksu karnego. Konsekwencje dla niego mogłyby być naprawdę przykre. Policjanci przypominają zasady bezpieczeństwa podczas zimowych zabaw. Podkreślają, że kierujący pojazdem mógł wjechać w stojących nieopodal ludzi lub wpaść samochodem do wody wyniku pęknięcia lodu.

Zobacz także: Znana sieć restauracji na krawędzi. "Kilka tygodni"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(6)
Adam
2 lata temu
Komentarz usunięto...jak zwykle
Ifo🏪
2 lata temu
Widać dzieci też driftowaly🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
olo
2 lata temu
Po pierwsze "stały dzieci" Po drugie co robiły dzieci na zamarzniętej rzece? Konsekwencje powinny zostać wyciągnięte wobec opiekunów oraz tego ciecia od monitoringu, który wezwał patrol dopiero kiedy zobaczył tam samochód. A patrol powinien zostać wezwany do wylegitymowania nieletnich, którzy przebywają bez opieki w niebezpiecznym miejscu. Po trzecie kierowca doskonale panował nad sytuacją i nie było możliwości żeby zrobił komuś krzywdę. Jedyne co się mogło stać to faktycznie lód mógł pęknąć.
wsnr
2 lata temu
Po pierwsze "stały dzieci" Po drugie co robiły dzieci na zamarzniętej rzece? Konsekwencje powinny zostać wyciągnięte wobec opiekunów oraz tego ciecia od monitoringu, który wezwał patrol dopiero kiedy zobaczył tam samochód. A patrol powinien zostać wezwany do wylegitymowania nieletnich, którzy przebywają bez opieki w niebezpiecznym miejscu. Po trzecie kierowca doskonale panował nad sytuacją i nie było możliwości żeby zrobił komuś krzywdę. Jedyne co się mogło stać to faktycznie lód mógł pęknąć.
Okulista
2 lata temu
Stwórzcie miejsca do treningu dla każdego, to nie będzie takich historii. Najłatwiej zabronić i przeganiać z każdego pustego parkingu, a później pretensje, że kierowcy nie potrafią jeździć w trudnych warunkach.
Echh
2 lata temu
Monitoring nie zarejestrował numerow rejestracyjnych? Dziwne...
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić