Dziecko wpadło do studni. Dramatyczne chwile w Myślenicach

W Myślenicach 7-letnie dziecko wpadło do studni znajdującej się przy parkingu niedaleko stoku. Strażacy wyciągnęli je w kilka minut. Na szczęście w studni nie było wody.

Straż pożarna - zdjęcie poglądoweStraż pożarna - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | NurPhoto
Rafał Strzelec

Najważniejsze informacje

  • Dziecko wpadło do ok. 6-metrowej studni przy ul. Leśnej w Myślenicach.
  • Strażacy wydobyli 7-latka po siedmiu minutach od rozpoczęcia działań.
  • Chłopiec był przytomny, bez widocznych obrażeń; trafił pod opiekę ZRM.

Do zdarzenia doszło w środę, 14 stycznia, przy ul. Leśnej w Myślenicach, w pobliżu parkingu przy stoku narciarskim. Wieczorny alarm postawił służby na nogi po informacji, że 7-latek wpadł do studni o głębokości ok. sześciu metrów. Jak podaje "Fakt", na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego.

Akcja ratunkowa w Myślenicach

Najważniejsze w pierwszych minutach było tempo działań i dostęp do poszkodowanego. Szczęśliwie w studni nie było wody, co ułatwiło zabezpieczenie i ewakuację dziecka. Strażacy szybko zorganizowali stanowisko pracy i zjazd ratownika. Chłopca wydobyto w krótkim czasie i przekazano pod opiekę medyków.

Według relacji oficera prasowego małopolskiej PSP interwencja przebiegła nadzwyczaj sprawnie. "Funkcjonariuszom straży pożarnej udało się wydostać dziecko już po siedmiu minutach od rozpoczęcia akcji" - przekazał kpt. Hubert Ciepły w rozmowie z "Interią". To pozwoliło ograniczyć ryzyko wychłodzenia i stresu u poszkodowanego.

Po wydobyciu 7-latek był przytomny i nie miał widocznych obrażeń. Zespół ratownictwa medycznego ocenił stan dziecka na miejscu. Służby zapowiedziały, że wyjaśnią dokładne okoliczności zdarzenia. Na ten moment niewiele wiadomo o szczegółach - w jaki sposób doszło do wpadnięcia do studni i czy teren był odpowiednio zabezpieczony.

Sytuacja wydarzyła się w popularnej zimowej lokalizacji. Bliskość stoku narciarskiego i parkingu zwiększa ruch osób, w tym rodzin z dziećmi. Sprawne działania straży pożarnej i brak wody w studni zadecydowały o szczęśliwym zakończeniu interwencji, choć zdarzenie pokazuje, jak łatwo w takich miejscach może dojść do niebezpiecznego wypadku.

Wybrane dla Ciebie