Emilia opuściła auto męża. Jest termin pogrzebu
Poszukiwania 37-letniej Emilii K. z Włodawy zakończyły się tragicznie. Jej ciało znaleziono nad brzegiem Tarasienki. Kobieta prawdopodobnie zmarła z wychłodzenia po tym, jak po kłótni opuściła auto męża. Pogrzeb odbędzie się 16 stycznia we Włodawie.
Poszukiwania Emilii K. z Włodawy trwały od 6 stycznia. Kobieta zaginęła po kłótni z mężem. Wysiadła z samochodu i oddaliła się w nieznanym kierunku, pozostawiając w aucie kurtkę i telefon. Warunki pogodowe były ekstremalne, ponieważ panował siarczysty mróz. Dopiero 11 stycznia, nad brzegiem Tarasienki, znaleziono jej ciało.
Do domu miała wrócić na pieszo. Miałą ok. trzy kilometry. Nigdy jednak nie wróciła. Mąż 7 stycznia miał zaalarmować rodzinę. Zaginięcie zgłosiła matka kobiety.
W poszukiwania zaangażowało się ponad 100 osób - policjanci, strażacy, funkcjonariusze Straży Granicznej, ochotnicy, a także ratownicy z psami tropiącymi. Przeczesano aż 250 hektarów terenu na terenie Lubelszczyzny.
Badania przeprowadzone 13 stycznia nie wykazały żadnych urazów fizycznych na ciele zmarłej, co sugeruje, że przyczyną śmierci mogło być wychłodzenie. Prokuratura prowadzi postępowanie, ale nie postawiono nikomu zarzutów.
Właśnie otrzymaliśmy jej wstępne wyniki. Wszystko wskazuje, że kobieta zmarła z wychłodzenia. Na jej ciele nie było żadnych obrażeń - powiedział "Faktowi" prokurator Marek Zych, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Rodzina Emilii ogłosiła, że jej pogrzeb odbędzie się 16 stycznia o godz. 12:00 w Kościele Najświętszego Serca Jezusowego we Włodawie, a pochówek nastąpi w Urszulinie. Początek o godz. 12. Różaniec odbędzie się w Domu Pogrzebowym Hades 15 stycznia o godz. 17. Informacje na temat uroczystości podał brat zmarłej w mediach społecznościowych.