Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Maziewski
|

Generał o reformie Błaszczaka: Z wielkiej chmury mały deszcz

163
Podziel się:

Poważną i gruntowną reformę sił zbrojnych zapowiedział we wtorek szef MON Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej z udziałem wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Część założeń reformy skrytykował były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej: "Więcej tu propagandy niż zmian, które uda im się przeprowadzić".

Generał o reformie Błaszczaka: Z wielkiej chmury mały deszcz
Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak prezentują projekt nowej ustawy o obronie Polski (PAP)

Kaczyński i Błaszczak przedstawili założenia do nowej ustawy o obronie ojczyzny. "Chcesz pokoju, szykuj wojnę" - powiedział wicepremier Kaczyński, zapowiadając, że armia ma być większa i lepiej wyposażona. Uproszczone mają być zasady awansów. Nie wróci za to - czego się obawiano - pobór wojskowy.

Ustawa, jeśli zostanie przeprowadzona, może być rewolucyjna. Zapowiedziano m.in. zmiany w sposobie awansu żołnierzy, dodatki motywacyjne, nowy rodzaj wojsk (wojska cyberobrony), rozwiązania dla podchorążych i zapowiedź radykalnego zwiększenia sił zbrojnych.

Zastrzeżenia co do ustawy ma były szef prezydenckiego BBN gen. Stanisław Koziej. Projekt, w rozmowie z o2.pl, określa mianem: "z wielkiej chmury mały deszcz".

Zobacz także: Odpowiedział Błaszczakowi. Błyskawiczna reakcja
Więcej tu propagandy niż zmian, które uda im się przeprowadzić. W latach 90. próbowaliśmy usunąć ustawę z 1967 r. i zastąpić ją dwiema: o obronności i służbie wojskowej. Dobrze, że taka próba integracji prawa obronnego została podjęta, ale jeśli w rządzie zabrali się do tego w taki sposób, w tajemnicy, wąskim gronie, to nawet w koalicji rządzącej trudno będzie im utrzymać kurs, a co dopiero w parlamencie - mówi Koziej.

Dodaje, że tak fundamentalne z punktu widzenia polskiej racji stanu kwestie powinny być szeroko konsultowane, dyskutowane, uzgadniane już nie tylko np. z prezydentem i BBN, ale także w środowiskach eksperckich oraz – co szczególnie istotne – ponadpartyjnie.

Co z finansowaniem?

Gen. Koziej mówi, że zaskakuje brak w prezentacji problematyki całego pierwszego rozdziału ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Ta traktuje o kompetencjach organów władzy i administracji w zakresie obronności: prezydenta, Rady Ministrów, wojewodów, najwyższych dowódców wojskowych, czyli o całym systemie kierowania obronnością państwa.

Tymczasem, jak dodaje generał, istnieje np. pilna potrzeba ustawowej poprawy mechanizmów "cywilizujących" współdziałanie między prezydentem a rządem w zakresie kierowania obronnością, w tym zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi, aby uniknąć tak gorszących scen, jak swego czasu publiczny konflikt min. Macierewicza z prezydentem Dudą.

Za słabość projektu generał uznaje też zastąpienie zadań Wojewódzkich Sztabów Wojskowych, czyli terenowej administracji wojskowej, przez WOT. Dowódca brygady WOT będzie więc zarówno dowódcą, jak i urzędnikiem wojskowym.

Ponadto takie rozstrzygnięcia kontynuują błędną, w ocenie generała, filozofię podejścia państwa do zadań reagowania na zagrożenia kryzysowe, niemilitarne, których przybywa. Odpowiedzią na nie nie może być, jak diagnozuje oficer, tworzenie kolejnych jednostek wojskowych do takich zadań, ale wzmacnianie służb państwa wyspecjalizowanych w ich zwalczaniu (policji, straży pożarnej, służb ratowniczych itp.).

Tymczasem zamiast tego tworzymy coraz więcej formacji WOT: czy są gdzieś potrzebne, czy nie. Teraz w tej ustawie zamierza się jeszcze bardziej poszerzyć takie zadania WOT, czyniąc je odpowiedzialnymi za zarządzanie kryzysowe w województwach. To marsz w błędnym kierunku - mówi Koziej.

Zalety? Też są

Generał Koziej podkreśla, że nie chce jedynie krytykować pomysłów rządu. Zauważa też dobre strony zaprezentowanego projektu ustawy. Jako pierwszą wymienia przede wszystkim chęć zmiany. Zintegrowania i uproszczenia rozproszonego po wielu ustawach prawa obronnego.

Za to trzymam kciuki. Pochwaliłbym dobrowolną służbę wojskową, aktywną służbę rezerwową, uelastycznienie polityki kadrowej, wzmacnianie wojsk obrony cyberprzestrzeni. Te propozycje, stricte wojskowe, mają sens. Gorzej jest natomiast ze sprawami polityczno-wojskowymi - mówi w rozmowie z o2 gen. Koziej.

Ale zaraz dodaje przy tym największą wadę projektu: skompromitowanie narracji, że będziemy zwiększali siły zbrojne, nie podając jednocześnie konkretów o takim samym zwiększeniu ich finansowania.

Przekonuje, że wojsko jest najbardziej "państwową z państwowych" struktur państwa. Z tego powodu ustawowe opieranie jego utrzymywania i rozwoju na ustanawianiu pozabudżetowych mechanizmów finansowania nazywa "nieporozumieniem". Twierdzi, że powinien być jasno określony proporcjonalny do ambicji zwiększania wojska wzrost udziału budżetu wojskowego w PKB.

Jeśli jest mowa o zwiększeniu potencjału armii kilkakrotnie – jak powiedział wicepremier, więcej niż o 100 proc. - to może warto byłoby zapisać w ustawie zwiększenie, np. w perspektywie dekady, nakładów również kilkakrotnie większych od obecnych, czyli co najmniej do 5 proc. PKB. Inaczej to jest tylko pustosłowie i propaganda - podkreśla były szef BBN.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(163)
Aaa
7 miesięcy temu
Najpierw to niech zajma się wyzywieniem żołnierzy na granicy pol-bia
Wojak
7 miesięcy temu
Śmiech na sali panowie którzy nie przeszli prawdopodobnie nawet szkolenia wojskowego reformują niby armię /3 dywizje/
Wojciech😆
7 miesięcy temu
WYOBRAŻAM SOBIE KACZYŃSKIEGO W MUNDURZE CHYBA JAK LUIS DEFINES ALE AKTORA UWIELBIAŁAM ZENERALA PIS NIE
Dred
7 miesięcy temu
Gdzie jest projekt tej ustawy?
Babcia 65
7 miesięcy temu
No i finanse dla firm zewnętrznych typu catering i ochrona obiektów wojskowych,znowu swoi się nachapią.strach się bać.
Anna
7 miesięcy temu
jaj sobie robicie? po co zdjęcia do artykułów o Kaczyńskim i właścicielu fb jak nie można tego otworzyć bo podobno nie ma takiego artykułu.
SED
7 miesięcy temu
Po pierwsze to wytwór sovieckiej doktryny "za rodziny wpierot", drugie związany ze siłami Rosji to jak mafia był i będzie a zapewne tzw śpioch,trzecie ,;w narracji aktualnej sztuki wojennej jest już niedouczony a zatem ignorant ,czwarte ; sposób finansowania jest jasno określony w propozycji ustawy- nie rozumie czy też wogole jest przeciw.Istone by wp dobieralo tzw autorytety ,bo wylało się typu szczególnie profesorów ,którzy póki co siedzieli cicho czym nie ujawniali porażającego swego poziomu dziś profesor w większości wypadków to smutny ,próżny niski poziom logicznego myślenia...Cóż jak już się obiawili to smutny los naszych młodych studentów "nauczany" w systemie ile wiedziałem tyle naucze przez te zasiadłe na uczelniach grzybki.
Drakulek
7 miesięcy temu
Kolejna prywatna armia powstaje celem tłumienia zamieszek po fałszowaniu wyborów ,wyjściu z unii itd…
Yxudid
7 miesięcy temu
Bła-zenada i Ka-tastrofa intelektualna nieuchronnie galopująca na demencji w samą przepaść.
Nipol
7 miesięcy temu
Prezes ogłosił: chcesz pokoju, szykuj się do wojny i ...... zasnął. WOTy - prywatna armia antka smoleńskiego będą chwytać coraz więcej zadań wewnętrznych, by w razie czego pacyfikować społeczeństwo. Przykłady już są - ochrona schodów do nikąd przed wrogim składaniem kwiatów, itp, itd. Armii nie wierzą, teraz będą chcieli ich kupować przywilejami, tak jak tych z wotów.
Napoleon
7 miesięcy temu
Dziś jak popatrzysz na wojo tylko wielkie brzuchadła widzisz i brodaczy kpina z munduru nic więcej...
Wojciech
7 miesięcy temu
POSTAWCIE NA GRANICY KACZYNSKIEGO NIECH ŚPI ZOBACZYMY CO SIĘ STANIE MOŻE WSZYSCY SIĘ WYSTRASZĄ I POCZEKAJĄ zobaczymy
Propaganda?
7 miesięcy temu
U nich to normalne, a ciemny lud kupi.
Twój nick
7 miesięcy temu
Do tej dwójki cienkich reformatorów dodałbym Antoniego i Misiewicza. Ale będą jaja !!!
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić