Głośno o rzeczniku MSZ. Zaliczył wielką wpadkę

Paweł Wroński kiedyś był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", z kolei dziś pracuje w roli rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych. O przedstawicielu MSZ zrobiło się głośno za sprawą wielkiej wpadki - wysłał do redakcji Onetu maila, który miał trafić wyłącznie do pracowników resortu.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Paweł WrońskiRzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Paweł Wroński
Źródło zdjęć: © PAP

Onet zwrócił się do nowego rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Pawła Wrońskiego z pytaniami dotyczącymi afery wizowej. Były dziennikarz "Gazety Wyborczej" w związku z tym chciał wysłać konkretne wytyczne swoim współpracownikom - uznał, że musi ich poinstruować, jak odpowiadać na pytania redakcji.

Popełnił jednak spory błąd. "Instrukcję" przesłał bowiem do... redakcji Onetu! To niewątpliwie gigantyczna wpadka.

W mailu, który miał trafić do urzędników, Wroński ocenia, że pytania Onetu "niosą ze sobą niebezpieczeństwa natury prawnej (Sąd Pracy) i politycznej". Redakcja zastanawia się, co miał na myśli, wskazując na "zagrożenia polityczne".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Teraz nie powstrzymają Trumpa? Czarny scenariusz dla flanki wschodniej

Onet przekazał, że w pytaniach wysłanych do Wrońskiego było m.in. takie, które dotyczyło odpowiedzialności PiS oraz PO. Brzmiało ono w następujący sposób:

Czy MSZ podziela ocenę redakcji Onetu, że praprzyczyną afery wizowej była nieszczelność systemu wizowego, która umożliwiała jego zhakowanie, co miało miejsce zarówno w czasie rządów koalicji PO-PSL, jak i w okresie rządów PiS?

W wytycznych rzecznika MSZ pojawiła się sugestia, że odpowiedź na pytanie postawione w ten sposób nie powinna zostać udzielona. "Do takiego modelu komunikacji władzy z dziennikarzami przyzwyczailiśmy się w czasie rządów PiS, ale można było oczekiwać, że teraz będzie inaczej." - analizuje Onet.

Tak rzecznik MSZ instruował współpracowników

W korespondencji pojawił się również wątek Jakuba Osajdy, byłego dyrektora Biura Prawnego i Zarządzenia, zwolnionego z resortu za czasów PiS. Rzecznik MSZ przekazał urzędnikom, aby na pytanie o powody jego zwolnienia odpowiadali następująco:

Jeśli decyzja o zwolnieniu p. Osajdy podpisana przez [byłego szefa MSZ Zbigniewa] Raua była decyzją bez podania przyczyn piszemy o tym. Jeśli są tam inne informacje odwołujemy się do RODO i oczekujemy pełnomocnictw wedle których p. Jurasz reprezentuje interesy p. Osajdy
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 29.03.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Polak wszedł w czeski las. Pokazał, co nazbierał. Dołączył karteczkę
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Sine usta, brak oddechu. Dramatyczne sceny w kościele
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
Szok na cmentarzu. Ludzkie szczątki tuż przy grobie. Tak to tłumaczą
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
21-letnia Aleksandra zaginęła. Wyszła z domu i przepadła
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Tak zachował się Stoch po ostatnim skoku. Wideo obiegło sieć
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Agresywny dzik zaatakował 78-latkę. Kobieta została poważnie ranna
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Robot zaczepił reprezentanta Polski i zażartował ze Szwedów. Miał jedną prośbę
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Cmentarz parafialny chciał zlikwidować grób dziecka. Zaskakujący finał
Brazylijski trener fitness zastrzelony. Miał 46 lat
Brazylijski trener fitness zastrzelony. Miał 46 lat
Tragiczny wypadek na Kalymnos w Grecji. Nie żyje 60-letni wspinacz
Tragiczny wypadek na Kalymnos w Grecji. Nie żyje 60-letni wspinacz
Ukradł siedzisko z autobusu w Koszalinie. "Przypadkiem się przykleił"
Ukradł siedzisko z autobusu w Koszalinie. "Przypadkiem się przykleił"