"Groby macie uszykowane". Wiadomość na klatce schodowej bloku

"Szykujcie łopaty - groby macie już uszykowane". Takie pogróżki otrzymują mieszkańcy bloków przy ul. Folwarcznej w Głogowie. O sprawie informuje lokalny serwis MyGlogow.pl. - Pomóżcie nam, bo niedługo nie będziemy mogli wyjść z domów! - apelują lokatorzy budynków. Bandyci nie mają żadnych skrupułów.

dirty old shovel in dark trench. Digging grave by candlelight. Mystical night scene
dirty old shovel in dark trench. Digging grave by candlelight. Mystical night scene
Avdeev_80Zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | Avdeev_80, My Głogów
Rafał Strzelec

Portal myglogow.pl donosi o przerażających napisach, które zostały umieszczone na klatkach schodowych bloków przy ul. Folwarcznej w Głogowie. Bandyci grożą mieszkańcom śmiercią. Treść wiadomości do lokatorów mówi wszystko.

Pały nie pomogą. Ja z wami zrobię porządek. Szykujcie łopaty - bo groby macie już uszykowane - napis o takiej treści widnieje na jednej ze ścian.

Mieszkańcy przerażeni zachowaniem bandytów

Kto stoi za umieszczeniem takiego napisu na ścianie? Jak mówią mieszkańcy w rozmowie z lokalnym portalem, grupka kilku mężczyzn terroryzuje ich od pół roku.

Stoją w klatkach, na schodach, przesiadują w garażach. Piją alkohol, zostawiają śmieci, wyzywają i obrażają przypadkowe osoby. Te, które się odezwą, mają problemy.

Zwróciłam im uwagę, to mi opluli drzwi i przez tydzień co godzinę do mnie dzwonili do drzwi. W dzień i w nocy - opowiada udręczona lokatorka.

Bandyci nie mają żadnych skrupułów. Mężczyzna, który zwrócił im uwagę, został ponoć pobity. Sąsiadka, która także chciała się postawić złoczyńcom, miała potem powybijane okna. Bandyci zdewastowali także skrzynki elektryczne. W bloku nie było prądu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niebezpieczny manewr ciężarówki. Pod górkę i po ciemku. Policja pokazała nagranie

Co na to policja?

Jeden z mieszkańców nagrał film. Opowiedział o koszmarze mieszkańców bloków przy Folwarcznej w Głogowie.

Zostało pobitych już pięć osób, a dwie w stanie ciężkim wylądowały w szpitalu. Ludzie z ulicy Folwarcznej przeżywają codziennie istną katorgę: są wulgarnie wyzywani, są do nich kierowane groźby. Czterech bandytów sterroryzowało całą naszą dzielnicę - opisuje.

Dodaje, że niemal codziennie wzywani są funkcjonariusze policji. - Co z tego, że przyjeżdżają, jak tylko rozkładają ręce i mówią nam: my nic nie możemy zrobić - twierdzi lokator.

Budynkami na Folwarcznej administruje Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Niestety, jego dyrektorka przyznaje, że zna skalę problemu, ale nie jest w stanie nic zrobić. Radzi jedynie mieszkańcom, by wzywali policję.

Policjanci w momencie potwierdzenia zgłoszenia stosują odpowiednie środki karne przewidziane prawem - cytuje serwis myglogow.pl oficer prasową miejscowej policji Natalię Szymańską.

Rzeczniczka komendy dodaje, że mundurowi mają za zadanie częściej patrolować te okolice. Mieszkańcy nie wierzą jednak w zapewnienie mundurowych. Jeden z nich sugeruje, że wezmą sprawy w swoje ręce - Poleje się krew - zapowiada.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
Alarm ws. nastolatków. Są parą. Policja apeluje
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
"Perełka" na sprzedaż. Leśnicy zachwalają. Podali kwotę. Można się zdziwić
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Polka bała się lecieć przez Oman. Biuro podróży nie chciało oddać pieniędzy
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Popisał szybę auta. Ujęcie z Warszawy wywołało burzę
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Humbak zniknął z oczu ratownikom. "Wieloryb" zaczął go szukać
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
Już jest. Taka pogoda w Wielkanoc. Są dwa scenariusze
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości
"Czy to koniec zawodu?". Przemówił do kamery. Koniec wątpliwości