Groza w Poznaniu. Polują na ludzi

Mieszkańcy Poznania żyją w strachu. Po osiedlu Głuszyna grasują dwa duże, agresywne psy, które atakują inne zwierzęta, a nawet ludzi. W wyniku konfrontacji z nimi śmierć poniosły już dwa czworonogi, a co najmniej jedna osoba została ranna. Miejscowi skarżą się, że służby nie podejmują w tej sprawie żadnych skutecznych działań.

Agresywne psy polują na ludzi na poznańskim osiedlu Głuszyna Agresywne psy polują na ludzi na poznańskim osiedlu Głuszyna
Źródło zdjęć: © Google Maps

O sprawie pisze portal epoznan.pl. Z redakcją serwisu skontaktowało się już kilka osób, skarżących się na groźne psy, biegające po osiedlu Głuszyna i siejące panikę wśród mieszkańców.

Zwierzęta zaniedbane przez swoich właścicieli przegryzły drewniane ogrodzenie, a następnie pogryzły trzy kobiety, zagryzły psa oraz doprowadziły do tego, że inny pies w strachu przed nimi wpadł pod koła samochodu, przez co niestety jego psie życie zostało zakończone - jedna z czytelniczek serwisu napisała w wiadomości przesłanej do redakcji.

"Zdesperowane, by zabić"

Sprawa trafiła na prokuraturę, jednak według relacji kobiety prokurator już po raz drugi oddał zwierzęta ich właścicielom, nie wyciągnąwszy wobec nich żadnych konsekwencji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Weszli do stajni. Odkryli tony tytoniu zamiast paszy

Ludzie boją się o siebie, o swoje psy i dzieci - dodaje poznanianka.

Inny mieszkaniec wspomnianego osiedla twierdzi, że psy "są zdesperowane, by zabić". Relacjonuje, że już w listopadzie groźne zwierzęta uciekły z posesji i zaatakowały dwa psy. 30 grudnia miały ponownie wydostać się przez nieszczelne ogrodzenie i zabić dwa inne psy, a także pogryźć dwie osoby.

Kolejna ucieczka może zakończyć się tragicznie - pisze do epoznan.pl meszkaniec Poznania.

Dziennikarze lokalnego portalu skontaktowali się w tej sprawie z policją. Funkcjonariusze potwierdzili, że interweniowali w sprawie agresywnych psów. W rejonie ulicy Gabszewicza zwierzęta miały rzucić się na kobietę spacerującą ze swoim pupilem.

Na to przyszedł mężczyzna ze swoim psem, który próbował pomóc kobiecie. Niestety historia zakończyła się tak, że pies tego mężczyzny wpadł pod przejeżdżający samochód i nie przeżył, a pies kobiety trafił do weterynarza, gdzie nie udało się go uratować - przekazał epoznan.pl Maciej Święcichowski z poznańskiej policji.

Policja prowadzi obecnie postępowanie w kierunku niezachowania ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Tragedia na zamarzniętym Bajkale. Nie żyje 7 turystów
Tragedia na zamarzniętym Bajkale. Nie żyje 7 turystów
Zatrzymali Syryjczyka. Przyjechał z Niemiec
Zatrzymali Syryjczyka. Przyjechał z Niemiec
Przez pomyłkę pobili dzieci. Młodym pseudokibicom grozi 3 lata więzienia
Przez pomyłkę pobili dzieci. Młodym pseudokibicom grozi 3 lata więzienia
Spojrzał w górę i zamarł. Taki sopel wisiał z dachu
Spojrzał w górę i zamarł. Taki sopel wisiał z dachu
Sąd obniżył kary oskarżonym ws. śmierci Ukraińca w izbie wytrzeźwień
Sąd obniżył kary oskarżonym ws. śmierci Ukraińca w izbie wytrzeźwień
Ujawnili kryjówkę Epsteina. To było tajne miejsce
Ujawnili kryjówkę Epsteina. To było tajne miejsce
To nie koniec mroźnej zimy. W sobotę nawet - 17 st. Celsjusza
To nie koniec mroźnej zimy. W sobotę nawet - 17 st. Celsjusza
Mają 259 mieszkańców. Wszyscy mężczyźni poszli na wojnę
Mają 259 mieszkańców. Wszyscy mężczyźni poszli na wojnę
Nietypowe karteczki na butelkach w Biedronce. "Pracownik został pouczony"
Nietypowe karteczki na butelkach w Biedronce. "Pracownik został pouczony"