Hakerzy nie przestają atakować Putina. Rosjanie pokazali nowe zdjęcia

Międzynarodowe grupy hakerskie wypowiedziały cybernetyczną wojnę Władimirowi Putinowi. Pewien Rosjanin pokazał skutki jednego z ataków na stacji ładowania samochodów elektrycznych przy autostradzie. Kierowców witał tam napis obrażający prezydenta Rosji.

Hakerzy przekazali kierowcom co sądzą o PutinieHakerzy przekazali kierowcom co sądzą o Putinie
Źródło zdjęć: © Instagram

Rosja od czasu rozpoczęcia inwazji na Ukrainę ma ogromne problemy z atakami hakerskimi. Ich skutki nieustannie są coraz bardziej zauważalne. Niejednokrotnie całkowicie wyłączone zostały rządowe strony internetowe, ale doszło również do zakłócania komunikacji wojsk oraz wycieku poufnych informacji. Ataki są dotkliwe dla wielu sektorów w kraju.

Oprócz dużych ataków, pojawiają się również mniejsze. Te mają zazwyczaj na celu ośmieszyć rosyjską propagandę, na czele z prezydentem Władimirem Putinem. Jedna z tego typu akcji sprawiła, że kierowcy na stacjach do ładowania samochodów elektrycznych koncernu energetycznego Rosseti mogli złapać się za głowy. Wszystkie urządzenia wzdłuż rosyjskiej autostrady M11, ciągnącej się od Moskwy do Sankt Petersburga, zostały wyłączone przez hakerów. Ponadto na ekranach pojawiły się zaskakujące wiadomości.

Na ekranie pojawił się nietypowy komunikat
Na ekranie pojawił się nietypowy komunikat © Instagram

Hakerzy po raz kolejny ośmieszyli Władimira Putina. Na ekranach stacji do ładowania aut widniały komunikaty "CHWAŁA UKRAINIE", "CHWAŁA BOHATEROM", "PUTIN TO K**AS", "ŚMIERĆ WROGOWI". Na incydent zwrócił uwagę jeden z kierowców, który nie mógł podładować swojego samochodu. Rosjanin zamieścił na Twitterze krótkie wideo.

Zaatakowana przez hakerów firma jest bezradna wobec ataków. Rosseti zamieściła na Facebooku komunikat, w którym poinformowała swoich klientów o problemach, z którymi musi się teraz mierzyć.

Apel Ukrainy do rosyjskich żołnierzy. "Bardzo dobra zagrywka, naprawdę cwana"

Wybrane dla Ciebie