Helikopter rozbił się na morzu. "Płynąłem przez 12 godzin"

11

U wybrzeży Madagaskaru rozbił się śmigłowiec ratunkowy wysłany na miejsce katastrofy statku. Wypadek helikoptera przeżył m.in. minister ds. policji. Miał płynąć przez 12 godzin, nim dotarł do brzegu. - Jeszcze nie czas umierać - powiedział wycieńczony polityk.

Helikopter rozbił się na morzu. "Płynąłem przez 12 godzin"
Serge Gelle jest jednym z dwóch ocalałych po katastrofie helikoptera. 12 godzin płynął do brzegu (Twitter.com)

Na Madagaskarze zaczęła się żałoba narodowa. Prezydent ogłosił ją po zatonięciu statku towarowego, który nielegalnie przewoził 130 pasażerów. Liczba ofiar wypadku na razie wynosi 64 osoby, ale niestety może jeszcze wzrosnąć. Wiele osób jest nadal poszukiwanych.

Niedługo po zatonięciu transportowca doszło do drugiej tragedii. Wysłany na ratunek śmigłowiec zmagał się z silnymi podmuchami wiatru i ostatecznie rozbił się na morzu. Katastrofę przeżył minister ds. policji Serge Gelle oraz sekretarz stanu. Towarzyszący im żandarm i pilot helikoptera są zaginieni.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Media obiegło nagranie, na którym widać wypoczywającego ministra. Gelle na nagraniu powiedział, że wciąż odczuwa dotkliwy chłód, ale nie odniósł obrażeń i w ciągu doby wróci do swoich obowiązków. Stan drugiego ocalałego nie jest znany, rozbitkowie dotarli do brzegu osobno.

57-letni minister 12 godzin płynął do brzegu

- Płynąłem od 7:30 wieczorem do 7:30 dziś rano - wyznał na nagraniu Gelle. Podziękował za pomoc mieszkańcom przybrzeżnego miasta Mahambo i poprosił ich o opublikowanie nagrania, żeby jego rodzina i przyjaciele wiedzieli, że jest cały i zdrowy. "Jeszcze nie czas umierać" - powiedział minister, który przez 30 lat służył w policji, zanim w sierpniu objął obecną funkcję.

Trwa ładowanie wpisu:twitter
Użył jednego z siedzeń helikoptera jako tratwy. Zawsze miał świetną wytrzymałość w sporcie, dbał o swoją kondycję jako 30-latek i jako minister pozostał w formie. Ma też nerwy ze stali - powiedział AFP szef policji Zafisambatra Ravoavy.

Transportowiec "Francia" zatonął w poniedziałek u północno-wschodniego wybrzeża Madagaskaru. W środę Agencja Morska Madagaskaru przekazała, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 64 osób. Do tej pory udało się uratować 50 osób, a 24 osoby są wciąż zaginione.

Zobacz także: Ukraina przygotowuje granicę. Kraj szykuje się na rosyjską inwazję
Autor: DSM
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić