Iran dokonał egzekucji. Podano tożsamość ofiary
Iran dokonał kolejnej egzekucji. Jak donosi Reuters, powołując się na irański portal Miran, we wtorek został stracony Amirali Mirjafari, mężczyzna podejrzany o podpalenie meczetu.
Jak podaje Reuters, powołując się na informacje portalu Mizan, Iran dokonał egzekucji mężczyzny podejrzanego o podpalenie meczetu podczas styczniowych protestów. Ofiara została zidentyfikowana jako Amirali Mirjafari.
Wyrok śmierci został utrzymany przez sąd. Egzekucja miała zostać przeprowadzona we wtorek w godzinach porannych. Jak podaje portal "Middle East Eye", Amirali Mirjafari był oskarżony o próbę spalenia meczetu Qolhak w Teheranie. Reżim zarzucił mu także powiązania z siatką antyrządową, którą miał kierować izraelski Mossad.
Będąca tubą propagandową reżimu agencja Tasnim, że "mężczyzna przyznał się do udziału w zamieszkach, w tym do podpaleń oraz ataków na mienie i siły bezpieczeństwa". Portal iranintl.com podkreśla, że oskarżony zeznawał pod przymusem. Dodano także, że jego los był do tej pory nieznany. Agencja Tasnim przekazała, że 22 inne osoby otrzymały wyroki więzienia w osobnych sprawach dotyczących "współpracy z wrogiem".
Liczba egzekucji w Iranie ma wzrosnąć
Organizacje humanitarne biją na alarm w sprawie sytuacji w Iranie. Iran Human Rights i Together Against the Death Penalty opublikowały raport, z którego wynika, że w 2025 roku na śmierć skazano ponad 1600 osób. To największa liczba osób straconych od 1989 roku. Każdego dnia w Iranie giną w ten sposób średnio cztery osoby.
Co istotne, raport nie obejmuje uczestników protestów ze stycznia 2026 roku. Eksperci spodziewają się zwiększenia liczby egzekucji w najbliższym czasie.