Iran grozi. Szef MSZ grzmi. "Będziemy atakować"
Iran zapowiada zdecydowaną odpowiedź na każdy atak wymierzony w swoje instalacje energetyczne. Szef irańskiej dyplomacji ostrzega przed uderzeniem w amerykańskie biznesy w regionie.
Najważniejsze informacje
- Iran zagroził reakcją na potencjalne ataki na swoje obiekty energetyczne.
- Minister spraw zagranicznych Iranu wskazał, że celem mogą być firmy z udziałem USA w regionie.
- Do napięcia doszło po amerykańskich nalotach na wyspie Chark.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaostrzyła się po amerykańskim ataku na cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zapowiedział, że jego kraj nie pozostawi bez odpowiedzi ewentualnych ataków na własną infrastrukturę energetyczną. Według informacji agencji PAP, groźby pojawiły się po kolejnych nalotach przeprowadzonych przez amerykańskie wojsko na strategicznej wyspie.
Iran zakłócił spokój Dubaju. Odłamki rakiet i dronów uderzają w miasto
Iran zapowiada atak na amerykańskie firmy w regionie
Abbas Aragczi jasno zadeklarował, że Iran odpowie siłą, jeśli jego instalacje energetyczne zostaną ostrzelane przez obce wojska. Minister ogłosił na platformie X: "Iran odpowie na każdy atak na swoje obiekty energetyczne". Jak podaje portal Iran International, dotyczące ostrzału rakietowego informacje wskazują, że amerykańskie wojsko użyło wyrzutni HIMARS oraz bazowało na terytorium sąsiednich państw regionu.
Szef irańskiej dyplomacji podkreślił, że odpowiedź wykroczy poza obszar militarny. Zaznaczył, że w razie ataków wymierzonych w irańskie instalacje, celem odwetowym staną się także amerykańskie firmy działające w państwach Zatoki Perskiej, a nie tylko siły wojskowe. "Z całą pewnością odpowiemy na te ataki" – zadeklarował.
Amerykańskie firmy potencjalnym celem
Według danych ambasady Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Waszyngtonie, na terenie ZEA swoje biura prowadzi ponad 1,5 tys. przedsiębiorstw ze Stanów Zjednoczonych. Na liście znalazły się korporacje jak Microsoft, Amazon, Google czy Bank of America. Obecność tych firm w regionie może stanowić potencjalny cel w razie eskalacji konfliktu.
Dodatkowo, jak podaje Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), ostatni atak skierowano przeciwko ponad 90 wojskowym instalacjom na wyspie Chark. "W ataku zniszczono składy min morskich, podziemne składy pocisków i wiele innych obiektów wojskowych" – przekazało CENTCOM. Amerykanie utrzymują, że nie uderzano w infrastrukturę naftową.
Odwet ze strony Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
W odpowiedzi na amerykańskie naloty, irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił ataki na oddziały amerykańskich banków funkcjonujące w krajach Zatoki Perskiej. Według Reutera, te działania miały być bezpośrednim odwetem za ostrzał irańskich banków. Skala tej odpowiedzi nie została w pełni przedstawiona, jednak sygnały o zaostrzeniu działań są wyraźne.
Źródło: PAP