Jechał zygzakiem. Nieoficjalnie: To wicedyrektor rzeszowskiego szpitala

Zaniepokojeni mieszkańcy Rzeszowa zatrzymali kierowcę, który miał jechać przez miasto zygzakiem. Okazało się, że był to wicedyrektor rzeszowskiego szpitala. Lekarz w wydychanym powietrzu miał... 2 promile alkoholu.

Obywatelskie zatrzymanie pijanego wicedyrektora szpitala Obywatelskie zatrzymanie pijanego wicedyrektora szpitala
Źródło zdjęć: © Pixabay

W piątek wieczorem w Rzeszowie trzech mężczyzn dokonało obywatelskiego zatrzymania kierowcy, którego styl jazdy wzbudził ich zaniepokojenie. Podejrzewali, że kierowca był pijany, ponieważ poruszał się "zygzakiem". Wyjęli kluczyki ze stacyjki jego auta i uniemożliwili mu dalszą jazdę.

Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy

Na miejsce wezwano policję. Okazało się, że przeczucie mężczyzn było słuszne - badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu - podaje "Gazeta Wyborcza".

To wicedyrektor szpitala

Według nieoficjalnych informacji, pijany 57-latek miał usprawiedliwiać się przed funkcjonariuszami tym, że jest dyrektorem szpitala. Jak donosi "GW", to wicedyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie.

Mężczyźnie odebrano prawo jazdy. Będzie przeciwko niemu prowadzone postępowanie w związku z kierowaniem w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Szpital jak na razie nie skomentował sprawy.

Policyjny dron nad przejściami dla pieszych. Akcja drogówki na Śląsku

Wybrane dla Ciebie