Jeden się zatrzymał, drugi nie. Tragedia na Pomorzu. Nie żyje 12-latka

12-letnia dziewczynka przechodziła przez jezdnię, gdy nagle wjechał w nią samochód osobowy. Kierował nim 31-latek. Mężczyzna nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, choć drugi samochód to zrobił. Został zatrzymany.

Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Michal Fludra

Policja zatrzymała 31-letniego kierowcę, który potrącił 12-letnią dziewczynkę na pasach na drodze wojewódzkiej nr 235 w okolicach Chojnic, jak podaje Polsat News. Niestety, dziewczynka zmarła.

Piesza, pomimo ponad godzinnej akcji ratującej życie, w wyniku poniesionych obrażeń poniosła śmierć. Zgodnie z decyzją prokuratora zwłoki zostały zabezpieczone do badań sekcyjnych, a mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu - mówi w rozmowie z red. Polsat News rzecznik prasowy mł. asp. Justyna Przytarska z KPP Chojnice.

Grozi mu 8 lat więzienia

Za spowodowanie wypadku 31-latkowi grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności. Nie wiadomo jak na razie, dlaczego nie zatrzymał się przed pasami. Wiadomo, że inny kierowca zauważył dziewczynkę i zatrzymał swój samochód. Badanie alkomatem nie wskazywało na to, aby 31-latek był pod wpływem alkoholu. Teraz wyjaśnieniem sprawy zajmie się prokuratura.

Teraz pod nadzorem prokuratora policjanci będą szczegółowo wyjaśniali przyczyny i okoliczności tego tragicznego wypadku - przekazuje rzecznik prasowy KPP Chojnice.

Od maja fala odwołanych lotów? "Rezygnują z pracy, którą kochają"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie