Jest pewna ws. planów USA. "Będzie dotyczyło również Polski"
- Ta strategia w swojej wymowie nie jest dla Polski korzystna - powiedziała w rozmowie z "Faktem" wiceszefowa Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Justyna Gotkowska. Tymi słowami odniosła się do nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA oraz ruchów Donalda Trumpa.
Wiceszefowa Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) już na wstępie stwierdziła, że m.in. Polska korzystała na "porządku opartym na prawie międzynarodowym i ograniczaniu działań mocarstw, w tym Stanów Zjednoczonych, które mogły być agresywne".
Następnie oceniła, że teraz mamy do czynienia już z innym światem, który jest zdominowany przez największe mocarstwa. W tym kontekście najpierw wymieniła Stany Zjednoczone, a następnie Chiny, Rosję oraz Indie.
Nie zapakujesz kanapek już w nic innego. To prawdziwy game-changer
Ekspertka nawiązywała do opublikowanej na początku grudnia 2025 roku nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA. Podkreślono w niej, że "dni, gdy Stany Zjednoczone podtrzymywały cały porządek światowy jak Atlas, dobiegły końca". Europa została skrytykowana w tym dokumencie m.in. za brak dostatecznych inwestycji w obronność.
Ta strategia w swojej wymowie nie jest dla Polski korzystna, bo wprowadza zupełnie inną perspektywę Stanów Zjednoczonych na relacje międzynarodowe: myślenie w kategorii stref wpływów i odchodzi od liberalnego porządku międzynarodowego opartego na prawie międzynarodowym - zaalarmowała ekspertka w programie "Świat według Polski" na łamach "Faktu".
"Pytanie, co później"
Gotkowska analizowała ponadto, że USA, poprzez spektakularną interwencję w Wenezueli, pokazały wszystkim zdolność do obrony swoich interesów.
Pytanie, jak one zostaną zdefiniowane w Europie? Na pewno w perspektywie gospodarczej Ameryka za prezydentury Trumpa chce raczej działać dezintegracyjnie, jeżeli chodzi o Unię Europejską, którą postrzega jako gospodarczego konkurenta. Tutaj jest pytanie dla nas, jak my się w tym odnajdziemy? Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to Stany Zjednoczone chcą przekładać na Europę więcej odpowiedzialności i to będzie również dotyczyło Polski - mówiła.
Poza tym zaznaczyła, że "dopóki wojna na Ukrainie będzie trwała, to wojskowa obecność amerykańska w Polsce jest zabezpieczona".
Pytanie, co później i jak Stany Zjednoczone będą traktowały europejskich sojuszników - zaczęła się zastanawiać w programie "Świat według Polski".