Minnesota pozywa administrację Trumpa. Spór wokół ICE narasta
Władze Minnesoty chcą zablokować napływ funkcjonariuszy imigracyjnych do stanu. Dlatego zdecydowały się na pozwanie administracji Donalda Trumpa. Jak informuje BBC, w pozwie wskazano, że rozmieszczenie agentów stanowi niekonstytucyjną "federalną inwazję", powodującą "chaos i przemoc".
Najważniejsze informacje
- Minnesota złożyła pozew, domagając się wstrzymania wysyłki agentów ICE i uznania jej za nielegalną.
- Administracja Trumpa nazywa działania stanu "bezpodstawnymi" i zapowiada dalsze wzmocnienia.
- Spór zaostrzyła śmierć 37-letniej Renee Good podczas operacji w Minneapolis.
W Minnesocie eskaluje spór o federalne operacje imigracyjne. Prokurator generalny Keith Ellison poinformował o pozwie przeciw administracji byłego prezydenta Donalda Trumpa, która kieruje do stanu kolejnych agentów ICE. Jak informuje serwis BBC, zdaniem władz stanowych, działania te zaburzają porządek publiczny i naruszają uprawnienia stanu do ochrony mieszkańców.
W pozwie Minnesota wskazuje na niekonstytucyjną "federalną inwazję" i domaga się sądowego wstrzymania wysyłki agentów. Prokurator generalny stanu Minnesota Keith Ellison powiedział, że operacje imigracyjne wywróciły do góry nogami życie milionów ludzi, wprowadzając na ulice stanu "chaos i przemoc". W pozwie, wniesionym do sądu federalnego, władze wnioskują o uznanie tej decyzji za niezgodną z prawem. Administracja Trumpa określiła to postępowanie sądowe jako "bezzasadne"
Trump uderzył w NATO. Tak powiedział o Sojuszu i Grenlandii
Napięcia wzrosły po śmierci Renee Good, 37-latki zastrzelonej w Minneapolis w trakcie interwencji. Federalne służby twierdzą, że kobieta próbowała wjechać autem w agentów; lokalni urzędnicy temu zaprzeczają i podnoszą, że użycie broni nie było konieczne. W mieście doszło do masowych protestów, a FBI zapowiedziało śledztwo. Jednocześnie władze lokalne informują o wzroście liczby zgłoszeń na numer 911 i dodatkowych godzinach pracy policji związanych ze zdarzeniami z udziałem ICE.
Mocne zarzuty wobec ICE
W swoim wystąpieniu Ellison podkreślał, że masowe delegowanie funkcjonariuszy uderza w mieszkańców. - Nielegalne rozmieszczenie tysięcy uzbrojonych, zamaskowanych i słabo przeszkolonych agentów federalnych szkodzi Minnesocie – powiedział Ellison. Zasugerował również motywację polityczną, argumentując, że władza federalna "prześladuje stan Minnesoty z powodu poglądów politycznych" jej władz. W stanie rządzą Demokraci, którzy kontrolują urząd gubernatora i legislaturę.
Administracja odpowiedziała ostrym komunikatem. "Keith Ellison jasno dał dziś do zrozumienia, że stawia politykę ponad bezpieczeństwem publicznym" – napisała Tricia McLaughlin z Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. "To bezpodstawny pozew i nie możemy się doczekać, aby udowodnić to w sądzie" - dodała. Resort zapewnia, że celem operacji jest walka z nielegalną migracją i przestępczością oraz ochrona funkcjonariuszy w terenie.
Cytowany przez BBC burmistrz Minneapolis Jacob Frey oskarżył funkcjonariuszy o bezprawne zatrzymywanie osób uznanych — na podstawie profilowania rasowego — za imigrantów. Według niego działania te spowodowały lawinowy wzrost połączeń na numer 911 i zmusiły miejską policję do pracy po godzinach przy wyjaśnianiu zdarzeń związanych z Urzędem Imigracyjnym i Celnym (ICE).
Spór wykracza poza Minnesotę. Podobny pozew w Illinois
W poniedziałek stan Illinois i miasto Chicago wniosły analogiczny pozew przeciw działaniom federalnych służb imigracyjnych. W skardze opisano "zorganizowane bombardowanie" i "okupację" przez umundurowane formacje z bronią półautomatyczną i sprzętem wojskowym, które mają od miesięcy działać w Chicago i okolicach.
Źródło: BBC