Kajakarz wpadł do wody. Serce się zatrzymało

Tak trudnej akcji ratunkowej służby na Podhalu nie miały dawno. Na rzece Białce doszło do zatrzymania krążenia u jednego z kajakarzy. Strażacy i ratownicy pokonali bardzo trudny teren, by dotrzeć do poszkodowanego, a następnie przeprowadzić reanimację. W akcji wziął udział śmigłowiec TOPR, mężczyznę udało się uratować.

Strażacy i ratownicy na rzece Białce uratowali życie kajakarza Strażacy i ratownicy na rzece Białce uratowali życie kajakarza
Źródło zdjęć: © PSP Zakopane

Bardzo trudną akcję ratunkową w sobotę przeprowadzili strażacy oraz ratownicy na Podhalu. W okolicach Białki Tatrzańskiej, na rzece Białka, doszło do podtopienia u jednego z kajakarzy, którzy skorzystali z pięknej, wiosennej pogody. Mężczyzna znalazł się pod wodą i przypłacił to zatrzymaniem akcji serca.

Na miejsce wezwano strażaków z OSP w Bukowinie Tatrzańskiej oraz PSP w Zakopanem. Szybko pojawiło się również pogotowie ratunkowe, które poprosiło o wsparcie TOPR.

W akcji ratunkowej wziął udział śmigłowiec górskich służb, który pomógł przetransportować poszkodowanego do szpitala w Zakopanem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 19.05

Jak się okazało, dostęp do kajakarza był bardzo trudny, a zespoły ratownicze w drodze do poszkodowanego musiały pokonać kilkaset metrów lasem, brzegiem rzeki i przy okazji sforsować dwa niewielkie potoki. Gdy udało się dotrzeć na miejsce, resuscytację krążeniowo-oddechową prowadzili świadkowie zdarzenia.

To okazało się kluczowe dla życia i zdrowia mężczyzny.

Ten wypadek pokazał, że najważniejsze w sytuacji nagłego zatrzymania krążenia są pierwsze minuty i podstawowe zabiegi resuscytacyjne - zgodnie stwierdzili ratownicy w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

Ratownicy i strażacy szybko wdrożyli procedury reanimacyjne i po kilkunastu minutach mężczyzna odzyskał czynności życiowe. Następnie został zabrany przez śmigłowiec do szpitala, gdzie czekały go badania i walka o powrót do zdrowia. Akcja ratunkowa zakończyła się więc sukcesem, choć warunki były naprawdę trudne.

Wielkie brawa należą się innym uczestnikom spływu Białką, którzy nie czekali na przybycie służb medycznych, tylko od razu wdrożyli u osoby poszkodowanej resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). Takie działanie - uciśnięcia klatki piersiowej oraz wdechy ratownicze (30:2) - zdecydowanie poprawiają stan osoby poszkodowanej.

Jak pokazują badania na całym świecie, szanse poszkodowanego na przeżycie rosną nawet kilkukrotnie, gdy ktoś udziela pierwszej pomocy. Prawidłowo prowadzona resuscytacja zwiększa natlenienie mózgu, który nie obumiera. Wskazane jest również, jeżeli jest taka możliwość, użycie defibrylatora (AED). Tego typu urządzenia można spotkać w przestrzeni publicznej. 

W tym przypadku kajakarz może dziękować nie tylko zawodowcom, ale też świadkom zdarzenia, którzy zareagowali na czas. Ich interwencja miała zbawienny wpływ na stan poszkodowanego. Brawo!

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Tragiczna interwencja policji na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak
Tragiczna interwencja policji na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak
Obrzydliwy wybryk w galerii. Seniorka sama zgłosiła się na policję
Obrzydliwy wybryk w galerii. Seniorka sama zgłosiła się na policję
Ruszają kontrole w całej Polsce. Straż Leśna podała datę
Ruszają kontrole w całej Polsce. Straż Leśna podała datę
Amstaff zaatakował kobietę. Nie był szczepiony
Amstaff zaatakował kobietę. Nie był szczepiony
Karolina utonęła w balii. Na policję zgłosiło się już pięć kobiet
Karolina utonęła w balii. Na policję zgłosiło się już pięć kobiet
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Masowe protesty w Iranie. 26 osób skazanych na śmierć
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Wybił mu szybę w aucie. Wtedy miarka się przebrała
Tragedia na zamarzniętym Bajkale. Nie żyje 7 turystów
Tragedia na zamarzniętym Bajkale. Nie żyje 7 turystów
Zatrzymali Syryjczyka. Przyjechał z Niemiec
Zatrzymali Syryjczyka. Przyjechał z Niemiec
Przez pomyłkę pobili dzieci. Młodym pseudokibicom grozi 3 lata więzienia
Przez pomyłkę pobili dzieci. Młodym pseudokibicom grozi 3 lata więzienia
Spojrzał w górę i zamarł. Taki sopel wisiał z dachu
Spojrzał w górę i zamarł. Taki sopel wisiał z dachu