Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MMC
|
aktualizacja

Kard. Dziwisz znalazł list ofiary pedofilii

28
Podziel się:

W ostatnich tygodniach tematem wielu pytań i sporów jest kwestia pedofilii w Kościele. Kard. Dziwisz w 2012 roku miał otrzymać list od ofiary, czego do niedawna jeszcze nie pamiętał. Jak się okazuje, list się znalazł.

Kard. Dziwisz znalazł list ofiary pedofilii
Kard. Dziwisz znalazł rzekomo list od ofiary pedofilii z 2012 roku. (PAP)

Sprawa miała miejsce w 2012 roku. Janusz Szymik postanowił przekazać list, w którym opisuje swoją tragedię, ks. Isakowicz-Zaleskiemu. Ten z kolei miał przekazać do kard. Dziwiszowi, by ówczesny metropolita krakowski pomógł w przekazaniu go wyższym organom i ruszeniu sprawy.

List z rąk kard. Dziwisza miał trafić do biskupa Rakoczego. Tak się nigdy nie stało, a sam kardynał pytany wielokrotnie o list nie przypominał sobie o jego istnieniu. Jednak z dokumentu wydanego przez Ordo Iuris wynika, że Dziwiszowi udało znaleźć się pismo z zeznaniami ofiary pedofilii.

Sprawie przyjrzał się dr. Michał Skwarzyński, który pracuje na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Zauważa on, że ks.Isakowicz-Zaleski utrzymywał, że przekazał list 21.04.2012, stąd trudności w jego odnalezieniu, bo dokument przekazano 24 kwietnia.

Okazało się więc, że list trafił w ręce duchownego Dziwisza. Choć po latach udało się znaleźć dokument, z relacji Onetu wynika, że dr. Michałowi Skwarzyńskiemu, który broni kard. Dziwisza, nie udało się go zobaczyć.

Dlaczego kardynał nie zawiadomił o przestępstwie? Według dokumentu Ordo Iuris duchowny nie miał wpływu na sprawę. Według prawa obowiązującego w Kościele, jako arcybiskup i tak musiał powiadomić o nadużyciach biskupa, któremu podlega dana parafia, dlatego list miał trafić do b. Rakoczego.

Instytut w dokumencie broniącym kardynała zauważa też inne kruczki prawne. W momencie, gdy metropolitą krakowskim był kard. Dziwisz, zawiadomienie o pedofilii nie było obowiązkiem, dopiero od 13 lipca 2017 każdy, kto ma podejrzenia w tej kwestii lub był jej świadkiem, ma obowiązek zawiadomić o tym odpowiednie służby.

Do tej pory kardynał wszystkiemu zaprzeczał, ale gdy okazało się, że to "ślepa uliczka", zmienił zdanie i odnalazł list, który wręczyłem mu w 2012 r., co na pewno jest dobrą wiadomością dla całej sprawy. Zastanówmy się więc, co w takiej sytuacji zrobiły nasz papież? Czy szukałby kruczków prawnych, czy stanąłbym w prawdzie i chciał wszystko wyjaśnić, biorąc na siebie odpowiedzialność? - odpowiada dla Onetu na zaistniałą sytuacją ks. Isakowicz-Zaleski.
Zobacz także: Najnowszy sondaż. Brutalna analiza. "KO nie jest alternatywą"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(28)
bez moralnosc...
2 lata temu
teraz juz za stary aby bzykac ministrantow??a moze sie nawrocil??po prostu nie wiem,nie widzialem nie slyszalem,jesli tak mowi kardynal,to jest na zlym stanowisku!!!poza tym, to grzech ciezki donosic na innych!!
Alzheimer
2 lata temu
Dziwisz "znalazł" list, który schował wcześniej do kanapy i zapomniał go spalić jak wszystkie inne. "Nie pamiętam" w tym przypadku wyjątkowo jest prawdą.
aledrakaka
2 lata temu
Organizacja Ordo... czy jakoś tak to przestępcza organizacja -opłacana nie tylko z funduszy kościelnych zboczeńców ale także jako organizacja pożytku publ. - utrzymująca się z dotacji za zgodą zdemoralizowanej władzy tronu i ołtarza.
przychylny
2 lata temu
kolego papieża JP II : prawda cię wyzwoli
jdhfy
2 lata temu
Coś z tym trzeba zrobić. Należy zająć stanowisko, po tylu latach zaniechania działania.
elear
2 lata temu
i pokazał redaktorowi ...
Jan Paweł II
2 lata temu
Ah ten Staszek, on to umie robić zły dotyk jak nikt inny. Pamiętam jak razem macaliśmy dzieci, Stasio ma takie fajne grubiutkie palce jak kiełbaski
Ciepły Jurek
2 lata temu
Dziadzio nic nie będzie pamiętał. Z pewnością jego sekretarz zapomniał mu go podać. Po temacie.
pawel
2 lata temu
on oczywiście nic o wielebnym Jankowskim nie wiedział ...
Kusajder
2 lata temu
Nie przyszło wam do głów, że jemu też ktoś tego listu nie dostarczył, że ktoś chce go i cały święty kościół pogrążyć... dziwne, że list znalazł się dopiero po wywiadach.
Mój nick
2 lata temu
To całe Ordo luris jest mocno podejrzane. Zdelegalizować tą mafijną organizację.
msa
2 lata temu
dziwisz kreci.poprostu wiedzial o pedofilii a tlumaczenie ze do jakiegos tam roku nie bylo obowiazku zglaszania tak powaznej sprawy jest bzdura.bzdura dlatego ,ze normalnemu obywatelowi popelniajacemu takie czyny grozil zaklad karny a duchowienstwo pozostawalo bezkarne.w zwiazku z tym wobec braku odpowiedzialnosci duchownych popelniajacych te czyny pedofilia stala sie czyms normalnym i przybierala na sile z dnia na dzien.wreszcie trudno bylo ja opanowac.jesli udowodnione zostanie ze kardynal kryl pedofilie to powinno sie pociagnac go do odpowiedzialnosci karnej bo prawo jest rowne dla wszystkich bez wzg czy jest to osoba duchowna czy szary obywatel.jednak dowody musza byc mocne i nie do podwazenia.w innym wypadku mozna zrobic krzywde czlowiekowi ktory na nia nie zasluguje.
wer
2 lata temu
Wiemy o np. POLAŃSKIM...........WSZYSCY jesteśmy przestępcami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wygląda
2 lata temu
jak esencja gnuśności
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić