Katowice. 60-latek zmarł na dworcu autobusowym. Zabrano go po 7 godzinach
Dantejskie sceny rozegrały się na katowickim dworcu autobusowym w środę 16 listopada. W godzinach rannych u jednej z obecnych na peronie osób doszło do zatrzymania krążenia. Ponieważ na miejsce nie mógł dotrzeć żaden lekarz, ciało leżało tam przez siedem godzin.
Źródło zdjęć: © 112 Katowice Służby Ratunkowe